Tak silnego spadku kursu miedziowego koncernu nie było od blisko trzech miesięcy. W efekcie WIG20 zniżkował o 2,9 proc. Ryzyko wyprzedaży rosło z dnia na dzień wraz z szybką zwyżką notowań KGHM. Od połowy marca do środy kurs spółki podskoczył o ponad 60 proc.
Chłód popłynął z Pekinu
Pretekstem do realizacji zysków stała się nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych w Chinach. Tamtejszy bank centralny podniósł stopę rocznych pożyczek z 5,58 proc. do 5,85 proc. Wzrosły obawy inwestorów, że schłodzenie chińskiej gospodarki w efekcie tej podwyżki może spowodować spadek popytu Chin na surowce, w tym na miedź.
Mimo wahań w ciągu dnia ostatecznie cena miedzi spadła jednak stosunkowo niewiele - o 1,5 proc. Tymczasem w ciągu poprzednich czterech sesji surowiec zdrożał o 15,9 proc. Na świecie inwestorzy pozbywali się za to akcji spółek wydobywczych, takich jak Anglo American (-3,7 proc.) czy Rio Tinto (-3,4 proc.).
Czy historia się powtórzy?