Reklama

Chiny zaszkodziły KGHM

Akcje KGHM potaniały o blisko 7 proc., ciągnąc w dół cały rynek. Impulsem do wyprzedaży okazała się nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych w Chinach. Kurs KGHM zareagował na nią znacznie silniej niż ceny miedzi, które zanotowały nieznaczną korektę.

Publikacja: 28.04.2006 07:15

Tak silnego spadku kursu miedziowego koncernu nie było od blisko trzech miesięcy. W efekcie WIG20 zniżkował o 2,9 proc. Ryzyko wyprzedaży rosło z dnia na dzień wraz z szybką zwyżką notowań KGHM. Od połowy marca do środy kurs spółki podskoczył o ponad 60 proc.

Chłód popłynął z Pekinu

Pretekstem do realizacji zysków stała się nieoczekiwana podwyżka stóp procentowych w Chinach. Tamtejszy bank centralny podniósł stopę rocznych pożyczek z 5,58 proc. do 5,85 proc. Wzrosły obawy inwestorów, że schłodzenie chińskiej gospodarki w efekcie tej podwyżki może spowodować spadek popytu Chin na surowce, w tym na miedź.

Mimo wahań w ciągu dnia ostatecznie cena miedzi spadła jednak stosunkowo niewiele - o 1,5 proc. Tymczasem w ciągu poprzednich czterech sesji surowiec zdrożał o 15,9 proc. Na świecie inwestorzy pozbywali się za to akcji spółek wydobywczych, takich jak Anglo American (-3,7 proc.) czy Rio Tinto (-3,4 proc.).

Czy historia się powtórzy?

Reklama
Reklama

Poprzednia podwyżka stóp procentowych w Chinach miała miejsce jeszcze w końcu października 2004 r. Wówczas koszt pieniądza wzrósł o tyle, co wczoraj - o 0,27 pkt proc. W reakcji na tę decyzję cena miedzi spadła o 1,7 proc., a kurs KGHM o 4,4 proc. Już jednak kolejnego dnia notowania miedzi z nawiązką odrobiły straty, rosnąc o 4,7 proc. Ówczesna sytuacja może być jednak o tyle mało porównywalna z obecną, że wczorajsza przecena miedzi i KGHM nastąpiła z rekordowych poziomów, po wcześniejszej szybkiej zwyżce. Tymczasem w październiku 2004 r. przecena zaczęła się na kilka tygodni przedtem, zanim Chiny podniosły stopy. Wywołały ją obawy przed słabnięciem koniunktury gospodarczej w USA.

Bez względu na to, czy wczorajszy spadek notowań KGHM jest jednorazowy, czy może się utrzyma, inwestycje w akcje miedziowego koncernu stają się coraz bardziej ryzykowne. Wyraźny wzrost zmienności widać już od drugiej dekady kwietnia. Świadczy o tym np. rosnąca procentowa różnica między dziennym maksimum kursu a minimum na danej sesji. Od połowy marca do pierwszej dekady kwietnia różnica ta wynosiła średnio niewiele powyżej 3 proc. - w tym czasie kurs stabilnie rósł. Ostatnio już trzy razy zdarzyło się, że różnica między maksimum a minimum sesyjnym przekroczyła 9 proc.

Większa nerwowość

Na rosnącą nerwowość inwestorów wskazuje też Krzysztof Kaczmarczyk, analityk DB Securities. - Wyprzedaż akcji KGHM to efekt zmiany nastrojów na rynku, a nie pogorszenia fundamentów, które stoją za zwyżkami cen miedzi w ostatnim czasie - uważa K. Kaczmarczyk. Z tego samego powodu analityk jest zdania, że zmiany kursu spółki będą w najbliższym czasie trudne do przewidzenia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama