Wiceminister skarbu Paweł Szałamacha zapowiedział na posiedzeniu sejmowej komisji, że rząd wystąpi do NIK o zbadanie zakończonego niedawno procesu prywatyzacji czterech spółek sektora Wielkiej Syntezy Chemicznej. Na przełomie marca i kwietnia Nafta Polska podpisała umowy sprzedaży ZA Kędzierzyn, ZA w Tarnowie, ZCh Zachem oraz ZCh Sarzyna. Dwie pierwsze spółki ma przejąć niemiecka firma PCC AG. Natomiast Zachem i Sarzyna mają trafić w ręce giełdowego Ciechu. Za akcje bydgoskiej firmy Ciech ma zapłacić ponad 60 mln zł. Dodatkowo inwestor zobowiązał się do zainwestowania w firmie ok. 178 mln zł.

Na posiedzeniu sejmowej komisji skarbu, poseł Tomasz Markowski z PiS zarzucili Ciechowi, że ten kupował produkowane przez Zachem chemikalia po zaniżonych cenach. W efekcie zakłady z Bydgoszczy popadły w tarapaty finansowe. Poseł oskarżył giełdową spółkę, że w ten sposób chciała obniżyć cenę jej zakupu. - Ciech pomagał Zachemowi poprzez obniżanie prowizji za pośrednictwo handlowe w eksporcie, skrócił terminy płatności na rzecz Zachemu z 35 do 5 dni, udzielał pożyczek, dokonywał przedpłat na zakup surowców do produkcji - powiedział PARKIETOWI Marek Klat, rzecznik Grupy Ciech. Dodał, że od ponad dwóch lat miesięczne zaangażowanie grupy w Zachem sięgało 20 mln zł, a w ubiegłym miesiącu udzielił firmie 10 mln zł kredytu kupieckiego. - Od kwietnia, kwotą ok. 18 mln zł, finansujemy zakupy i produkcję epichlorochydryny, eliminując ryzyko zamknięcia jednego z podstawowych zakładów spółki - zaznaczył Marek Klat.

Do zakończenia transakcji niezbędna jest zgoda MSP, UOKiK oraz rządu. Finalizację transakcji planowano na czerwiec. Można oczekiwać, że nie uda się dotrzymać tego terminu. Szałamacha zapowiedział, że podpisanie umowy będzie odłożone do czasu otrzymania wyników kontroli.