Według danych Fitch Polska, wartość obligacji komunalnych znajdujących się w posiadaniu inwestorów, wynosiła na koniec marca 3,4 mld zł. To prawie o 13 proc. więcej niż przed rokiem.
Michel Noel, główny specjalista ds. finansów w Banku Światowym, zwraca uwagę, że rynek papierów komunalnych stanowi zaledwie 0,4 proc. polskiego PKB (dane na koniec 2005 r.). Ok. 90 proc. emisji stanowią małe oferty niepubliczne, które są kupowane przez banki organizujące emisje i trzymane do wykupu. Pozostałe 10 proc. rynku stanowią emisje publiczne, które są notowane na MTS-CeTO. Głównymi inwestorami w tym segmencie są banki oraz firmy ubezpieczeniowe.
- Obligacje emitują głównie małe i średnie samorządy. Nawet gminy wiejskie są w stanie przeprowadzić oferty - mówi Marcin Święcicki z departamentu finansowania strukturalnego PKO BP. Bank ten jest największym organizatorem emisji komunalnych. W zeszłym roku przygotował 38 ofert o wartości 317,1 mln zł. - Średnia wartość oferty przeprowadzonej w 2005 r. na polskim rynku to zaledwie 9 mln zł - podaje M. Święcicki. Przeprowadzenie kilkumilionowej oferty kosztuje emitenta ok. 5-10 tys. zł. Średnie oprocentowanie obligacji komunalnych to rentowność rocznych bonów skarbowych powiększona o 0,35 pkt. proc. albo stawka WIBOR powiększona o 0,38 pkt. proc.
- Banki konkurują o emitentów. Przeprowadzenie oferty obligacji traktują bowiem jako alternatywę do udzielenia kredytu - twierdzi przedstawiciel PKO BP. Po nowelizacji w 2004 r. prawa zamówień publicznych, emisja obligacji przez samorządy nie wymaga organizacji przetargu na wybór organizatora, jak ma to miejsce w przypadku kredytu bankowego.
Michał Wojciech Bitner z wydziału prawa i administracji UW zauważa, że mimo zmian przepisów oraz dobrej kondycji finansowej gmin i samorządów, rynek obligacji komunalnych nie rozwija się. W 2003 r. 78 proc. zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego było sfinansowane przez kredyty bankowe, a tylko 16 proc. przez emisje obligacji. W 2005 r. było to odpowiednio 80 proc. i 18 proc.