"Stopa procentowa to takie narzędzie, które działa z pewnym opóźnieniem. To opóźnienie to jest akurat przełom 2007/2008 roku. Rada musiałaby zacząć się poważnie zastanawiać, czy nie należałoby jednak na przyszłość, chcąc inflację zatrzymać ciągle na bardzo niskim poziomie, ewentualnie rozważyć możliwości podwyższenia stóp. To by było asekuranckie stanowisko" - powiedziała Wasilewska-Trenkner w wywiadzie dla radia PiN.
"Przyjęliśmy zasadę, że obserwujemy bacznie, czy te zagrożenia, które dają o sobie znać w tej chwili, głównie w otoczeniu zewnętrznym Polski, nie wpłyną na inflację w nadchodzących miesiącach, [postanowiliśmy] jednak na razie stóp nie ruszać, dając gospodarce sygnał, że na razie wszystko jest zrównoważone, na razie wszystko jest w porządku" - dodała, komentując środową decyzję RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian.
Podkreśliła, że biorąc pod uwagę obecna sytuację, szansy na obniżki stóp nie ma, ale nie wiadomo, co się może jeszcze zdarzyć.
"Sądzę, że nie powinniśmy tego robić, dlatego że chyba nie należy gospodarki rozpędzać ponad miarę, ona powinna zachowywać się w sposób zrównoważony. W tej chwili jest zrównoważona, więc dajmy jej tę szansę, niech się rozwija" - powiedziała członek RPP.
"Może się okazać, że w przyszłym roku podwyżki? że korekty stóp procentowych, tak to nazwijmy, będą niezbędne" - stwierdziła Wasilewska-Trenkner.