W połowie kwietnia I&B System podpisał warunkową umowę z Inwestorskim Funduszem Kapitałowym Capitis, której celem ma być całkowite oddłużenie giełdowej spółki wobec jednego z banków wierzycieli. Capitis chce odkupić dług od banku (może to być Bank BPH, któremu I&B System jest winny ok. 4 mln zł lub Kredyt Bank - 6 mln zł) i następnie wymienić go na nowe akcje informatycznej firmy.
Pierwszy etap operacji (umowa Capitis z wierzycielem) miał zostać zamknięty do końca kwietnia. - Nie udało się dotrzymać tego terminu - powiedział w piątek Henryk Kruszek, prezes I&B Systemu. Jego zdaniem, przyczyna poślizgu jest bardzo zwykła - długi majowy weekend, który sprawił, że nie udało się na czas, zgodnie z wcześniejszym harmonogramem, zamknąć wszystkich spraw formalnoprawnych. - Prawnicy kończą przygotowywać odpowiednie dokumenty. Zgodnie z nowym harmonogramem, finalizacja porozumienia nastąpi do 8 maja - podsumował H. Kruszek.
Cała operacja oddłużania I&B Systemu, jak wynikało z wcześniejszych deklaracji prezesa spółki, powinna zostać zakończona w III kwartale. Projekt ma akceptację zarządu i rady nadzorczej giełdowej firmy. Szczegóły nowej emisji skierowanej do Capitisa (jej wielkość, a zatem stopień rozwodnienia kapitału) nie są znane. Nie będzie wymagać zgody akcjnariuszy, bo będzie mogła zostać przeprowadzona w ramach kapitału docelowego.
Giełdowi inwestorzy na piątkowej sesji, w oczekiwaniu na doniesienia z I&B Systemu, chętnie kupowali akcje spółki. Podrożały o 3,65 proc. i kosztowały 1,42 zł.