Jak wynika z ostatnich danych, od maja 2004 r. do końca marca 2006 r. Polska wykorzystała 3,8 mld zł z przysługujących nam funduszy strukturalnych i inicjatyw wspólnotowych. Pieniądze poszły na zwrot kosztów inwestycji, m.in. w zwiększanie mocy produkcyjnych czy szkolenia. Strumień pieniędzy nie omija kas giełdowych spółek.
Najskuteczniej w mięsie
Niekwestionowanym liderem w pozyskiwaniu unijnych pieniędzy jest branża spożywcza. Trafiło już do niej ponad 100 mln zł. Przoduje tu przemysł mięsny, a palma pierwszeństwa należy się Indykpolowi. Łącznie w 2005 r. spółki wchodzące w skład jego grupy zawarły z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dziesięć umów o dofinansowanie w wysokości 29,2 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na projekty inwestycyjne o łącznej wartości 58,5 mln zł (m.in. zakup nowej linii do produkcji parówek, budowa wytwórni pasz). W ostatnich dwóch latach grupa zrealizowała za pomocą dopłat z funduszy unijnych przedsięwzięcia o wartości około 50 mln zł. Z tego około połowy to dofinansowanie. Grupa przygotowuje kolejne wnioski o dopłaty z funduszy unijnych. W tyle nie pozostaje Polski Koncern Mięsny Duda. W ramach programu SAPARD spółka zrealizowała już pięć przedsięwzięć. Na ich realizację otrzymała niemal 9,6 mln zł. Inwestycje finansuje też Sektorowy Program Operacyjny. Producent mięsa otrzymał z tego tytułu 4,6 mln zł. Na rozpatrzenie czeka już kolejnych siedem wniosków o dotacje o łącznej wartości 9,9 mln zł.
Z unijnych dopłat korzystają też spółki z grupy Animeksu, największego producenta mięsa w Polsce. Przykładowo: giełdowy Ekodrob, którego Animex jest większościowym akcjonariuszem, zawarł do tej pory jedną umowę o dofinansowanie. Do inwestycji o wartości przekraczającej 10 mln zł spółka dostała bezzwrotną pomoc w wysokości niecałych 5,2 mln zł. Zmodernizuje maszyny do rozbioru, wychładzania oraz konfekcjonowania mięsa.
Mniej szczęścia miał Sokołów. Największa spółka mięsna notowana na giełdzie nie korzystała z funduszy SAPARD. Kilka lat temu ponosiła straty i nie miała szans na dofinansowanie. Teraz korzysta z funduszy unijnych. Z tego samego powodu problemy miała najmniejsza giełdowa spółka mięsna. Beef-San nie dostał do tej pory żadnego dofinansowania, ponieważ nie spełniał wymaganych parametrów finansowych. Teraz to się zmieni, dzięki planowanemu połączeniu z przynoszącą zyski AJPI. - Nasza sytuacja poprawi się i będziemy mogli włączyć się do gry. Ponadto AJPI przekaże nam know-how w dziedzinie ubiegania się o fundusze - tłumaczy Jerzy Biel, prezes Beef-Sanu. AJPI ma już sukcesy na tym polu - do tej pory otrzymała z funduszu SAPARD ponad 10 mln zł.