Reklama

Toyota już trzecia

Toyota mierzy w pozycję światowego lidera w sprzedaży samochodów. Na razie odniosła sukces na największym, amerykańskim rynku, gdzie po raz pierwszy w historii wdarła się do pierwszej trójki największych producentów.

Publikacja: 04.05.2006 08:19

Azjatyckie firmy w kwietniu miały 39,7-proc. udział w amerykańskim rynku sprzedaży samochodów, co oznacza, że zbliżyły się do rekordowego wyniku z października, kiedy według obliczeń firmy Autodata Corp. miały 40 proc. udziałów.

Toyota w kwietniu sprzedała 219,965 tys. samochodów, 4,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Wyprzedziła DaimlerChryslera, który - wliczając oddział Mercedesa - sprzedał 211,395 tys. pojazdów. Na razie jeszcze poza zasięgiem Japończyków były koncerny General Motors i Ford.

W USA łącznie sprzedano 1,45 miliona aut osobowych i lekkich ciężarówek, 3,7 proc. mniej niż w w kwietniu 2005. Droga benzyna spowodowała, że więcej klientów zdecydowało się na zakup mniejszych i bardziej oszczędnych samochodów, jak produkowany przez Toyotę model Yaris, Fit (Honda) i Sentra (Nissan). - W większym stopniu niż obecny poziom cen, wpłynęło na to przeświadczenie, że sytuacja nie poprawi się w przyszłości - uważa James Hossack z firmy analitycznej AutoPacific.

Obok Toyoty wynik poprawiła też Honda (2,6 proc.) oraz południowokoreański Hyundai (0,2 proc.).

Jeśli trend na rynku utrzyma się, Toyota może zagrozić GM i Fordowi. Już w 2010 r. japoński gigant chce sprzedawać 10,3 mln aut i awansować na pozycję światowego lidera. O takich planach koncernu z Toyota City poinformowała ekonomiczna gazeta "Nihon Keizai Shimbun". Sprzedaż w USA Toyota chce zwiększyć o 35 proc., a w Azji ma ją podwoić. Powodzenie tego projektu będzie uzależnione od tego, czy w wystarczającym stopniu Toyota zdoła zwiększyć produkcję na rynkach lokalnych. W ubiegłym roku cała grupa, łącznie z Daihatsu i Hino Motors, sprzedała 8,1 mln aut, zaś General Motors był o ponad milion sztuk lepszy.

Reklama
Reklama

GM, obecny lider amerykańskiego rynku, w kwietniu w USA znalazł nabywców na 339,796 tys. pojazdów, aż 11 proc. mniej niż w poprzednim roku. Wynik Forda, 262,722 tys., oznacza 6,6-proc. spadek sprzedaży. Prawie tyle samo (6,2 proc.) stracił niemiecko-amerykański DaimlerChrysler.

Mimo spadku sprzedaży Mark LaNeve, wiceszef GM na Amerykę Północną, wyraził zadowolenie, że poziom sprzedaży detalicznej okazał się zgodny z celami przedstawionymi w programie naprawczym koncernu. Dzięki GMC Yukon i Cadillac Escalade dział pojazdów ciężarowych zwiększył sprzedaż o 2 proc.

Z kolei u Forda sprzedaż aut osobowych zwiększyła się o 8 proc., bo klienci chętnie kupowali takie samochody, jak ford fusion i mercury milan. O wynikach kwietniowej sprzedaży tego koncernu zdecydowały gorsze

(-15 proc.) rezultaty działu ciężarówek, do którego zaliczane są też auta sportowo-użytkowe (SUV-y).

- Na tak bardzo konkurencyjnym rynku zwycięzcami są poszczególne modele, a nie, jak to działo się zazwyczaj, określony producent - twierdzi Paul Taylor, główny ekonomista krajowego stowarzyszenia dilerów samochodowych (NADA).

Bloomberg., CNN/Money,

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama