Reklama

Rywalizacja o klientów przenosi się do mediów

Prawie 100 mln zł banki przeznaczyły w I kwartale na reklamę. To ponad 60 procent więcej niż przed rokiem, ale - jak na możliwości instytucji finansowych - wciąż niewiele

Publikacja: 08.05.2006 12:30

W minionym roku wydatki reklamowe banków w porównaniu z 2004 r. wzrosły o ok. 30 proc. Według firmy Expert Monitor, było to 370,5 mln zł, gdy rok wcześniej 286 mln zł. - Cały rynek reklam zyskał w tym czasie ok. 10 proc. - mówi Aleksander Śmigielski, dyrektor domu mediowego OMD.

Już po pierwszym kwartale widać, że dynamika wydatków banków znów będzie wyższa niż innych sektorów. Sektor przeznaczył na ten cel 95,5 mln zł wobec 58 mln zł przed rokiem. Efekt? Z dziesiątej pozycji w 2005 r. banki już znalazły się na ósmej. A to dopiero reklamowy rozbieg. Można się spodziewać, że w całym roku na promocję w mediach banki przeznaczą ponad 600 mln zł.

Przełomowy był 2004 r. Wróciła dobra koniunktura, a do ataku o klientów, głównie poprzez telewizję, przystąpił Euro Bank. Wydał ponad 50 mln zł, najwięcej w całej branży. Podchodzący sceptycznie do reklamy bankowcy przekonali się, że w ten sposób można z dnia na dzień stworzyć liczącą się instytucję finansową. Dziś Euro Bank ma kilkaset tysięcy klientów i nadal mocno się reklamuje. - Jesteśmy zdeterminowani, aby m.in. tą drogą wciąż powiększać naszą bazę klientów - deklaruje Maciej Szczechura, wiceprezes Euro Banku.

Według Romana Jędrkowiaka, dyrektora marketingu w ING BSK, banki w Polsce na razie wydają bardzo mało na marketing. ING BSK trzeci rok znajduje się w czołówce instytucji, które nie oszczędzają na reklamach, i przekonuje, że to się opłaca. - Efektywność każdej kampanii jest analizowana i naprawdę ją widać - mówi R. Jędrkowiak. - Gdy ktoś wyprodukuje margarynę, wie, że musi ją reklamować. W bankach natomiast nie ma przekonania, że reklama jest konieczna. Na razie. Jestem pewny, że już niedługo się to zmieni - dodaje.

Zanim z reklamy częściej zaczną korzystać bardziej konserwatywne banki, w mediach może zabraknąć największego w tej chwili reklamodawcy branży - BPH. Zdaniem specjalistów, ze względu na przejęcie go przez UniCredito i planowany podział kampanie reklamowe BPH wyhamują w drugiej połowie roku. Lukę po BPH wypełni jednak oddział greckiego Eurobanku EFG - Polbank.

Reklama
Reklama

Banki Maleją zaległości reklamowe w stosunku do innych sektorów

Ponad 60-proc. dynamika wzrostu wydatków reklamowych banków sprawiła, że w I kwartale zmniejszył się ich dystans do reklamowych potęg. Producenci żywności przeznaczyli na początku

tego roku na promocję w mediach blisko 497 mln zł (o 13 proc. więcej niż w tym samym okresie ub. r.). "Rozrywka, kultura i edukacja" wyłożyła - 346 mln zł (plus 12 proc.). Operatorzy telekomunikacyjni 279 mln zł (bez zmian), wytwórcy produktów do higieny i pielęgnacji ciała - ponad

252 mln zł (18 proc. więcej niż przed rokiem), firmy handlowe 218 mln zł (wzrost o 14 proc.). Do 199 mln zł zmalały nakłady transportu i motoryzacji. Te kwoty nie uwzględniają rabatów.

A co reklamują banki? Promowanie oferty kredytowej pochłania ponad połowę wydatków, dalej są karty płatnicze (15 proc.), rachunki (ponad 8 proc.) i lokaty (4 proc.).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama