Moskiewski indeks RTS wzrósł w tym roku już o 55 proc. Rekordzistą jest koncern energetyczny JES, którego akcje zyskały prawie 90 proc. Tylko pięć spółek wchodzących w skład RTS jest na minusie. Niewykluczona jest więc powtórka z zeszłego roku, kiedy wskaźnik zyskał aż 86 proc.
Zachęceni takimi rezultatami zagraniczni inwestorzy coraz częściej sięgają po akcje rosyjskich firm. - Zaciekawienie naszym rynkiem napawa optymizmem - mówi analityk moskiewskiego MDM Banku Jewgienij Władimirowicz Wołkow.
W tym roku zostały zniesione ograniczenia dotyczące maksymalnego zaangażowania kapitału zagranicznego w rosyjskich spółkach. - To bardzo dobra wiadomość dla międzynarodowych inwestorów, którzy z pewnością poświęcą jeszcze więcej uwagi naszej giełdzie - uważa Igor Paliszczuk z działu analiz moskiewskiego parkietu.
Polacy poza trendem
Mimo to w Polsce niewielu inwestorów próbuje sił w inwestycjach w rosyjskie akcje. - Zainteresowanie tamtejszą giełdą jest małe. Polskie fundusze inwestycyjne na ogół nie lokują pieniędzy w Moskwie - twierdzi Anna Pałka z firmy Analizy Online, monitorującej rynek funduszy.