Zaledwie co jedenastą zaoszczędzoną złotówkę Polacy samodzielnie inwestują w akcje lub w obligacje - wynika z szacunków firmy Analizy Online. Ale lokaty w papiery wartościowe, zwłaszcza giełdowe, zyskują na popularności. O czym każdy, kto się na nie decyduje, powinien pamiętać?
Na koniec 2005 r. oszczędności gospodarstw domowych w Polsce miały wartość 475 mld zł. Blisko połowę (221 mld zł) stanowiły bankowe depozyty w złotych i innych walutach. Na inwestycje bezpośrednie, czyli przede wszystkim w akcje i obligacje, Polacy przeznaczyli około 42 mld zł, co stanowi niecałe 10 proc. ich oszczędności. Te dane pokazują, że w naszym kraju samodzielne inwestowanie w papiery wartościowe jest jeszcze mało popularne. Oprocentowanie lokat bankowych - najczęściej spotykanej formy oszczędzania - nie jest jednak satysfakcjonujące. Polacy coraz odważniej poszukują więc alternatywnych możliwości lokowania pieniędzy, o czym świadczy choćby napływ klientów do funduszy inwestycyjnych. Za pośrednictwem funduszy czy firm asset management (zarządzających aktywami na zlecenie) można inwestować na giełdzie. Można to robić także samodzielnie. Tym, którzy się na to zdecydują, chcemy pomóc, odkrywając przed nimi giełdowe tajniki.
Dlaczego giełda?
Zakup akcji spółek notowanych na giełdzie powinien być dla inwestora indywidualnego przede wszystkim długoterminową lokatą. Może być traktowany np. jako sposób oszczędzania na emeryturę. Ma tę przewagę nad lokatą bankową, czy trzymaniem pieniędzy w skarpecie, że szybciej zwiększa wartość naszych oszczędności. Dla przykładu, ktoś, kto w ciągu 30 lat chciałby zgromadzić 1 milion złotych, powinien inwestować:
- 102 zł miesięcznie w akcje największych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), jeżeli oczekuje, że średnia roczna stopa zwrotu z indeksu WIG20 (indeks obejmujący 20 największych spółek giełdowych) będzie wynosiła tyle, ile w trakcie dotychczasowych 11 lat - 16,4 proc. rocznie,