Paweł Pliszka, nowy prezes Mastersa, dystrybutora odzieży dżinsowej, w pierwszej kolejności chce uporządkować sytuację w spółce. W ciągu kilku tygodni ma zamiar przedstawić plan naprawczy. Giełdowa firma, dotychczas specjalizująca się w produkcji odzieży dżinsowej oraz przerobie uszlachetniającym (zrezygnowała z tego na rzecz dystrybucji), zamierza zmienić profil działania.
Paweł Pliszka na stanowisko prezesa został powołany w ubiegłym tygodniu. - Zapoznaję się z sytuacją w firmie. Rozmawiam z pracownikami. Jak najszybciej chcę wszystko uporządkować - powiedział wczoraj.
O co w szczególności chodzi? Zarząd zamierza w krótkim czasie zrestrukturyzować swoje zadłużenie. Będzie się starał skutecznie egzekwować przeterminowane należności. W ramach restrukturyzacji Masters wycofał się już z niedochodowej produkcji. Teraz prezes chce szybko sprzedać niewykorzystywane maszyny oraz inne niepotrzebne środki trwałe. Powierzchnie w halach zamierza wynajmować. Na razie nie jest w stanie określić, jak te działania wpłyną na sytuację finansową giełdowej spółki.
W czym będzie specjalizować się Masters w przyszłości? - Jesteśmy w trakcie analizowania kierunków rozwoju. Raczej nie będziemy się już zajmować produkcją. Na przygotowanie strategii rozwoju potrzebuję więcej czasu - stwierdził Paweł Pliszka. Prezes zadeklarował otwartą politykę informacyjną. To z pewnością ukłon w stronę inwestorów, którzy ostatnio nie mieli wielu okazji na poznanie planów rozwoju spółki. Dowiadywali się jedynie o spadku produkcji, zmniejszeniu przychodów i pogłębianiu się strat.