Największy krajowy producent paliw poinformował, że warszawski sąd rejonowy zarejestrował spółkę Orlen Upstream. Płocki koncern będzie miał 100 proc. udziałów firmy, której kapitał założycielski wynosi tylko 50 tys. zł. Spółka zależna ma zajmować się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej oraz gazu ziemnego.
Jak dotąd, płocki koncern jest jedną z niewielu liczących się firm paliwowych w Europie, które nie mają własnego działu wydobycia. - Orlen Upstream ma się zająć realizacją planu operacyjnego opartego na naszej strategii rozwoju segmentu wydobywczego - mówi Dawid Piekarz, rzecznik PKN.
W styczniu zarząd koncernu naciskany przez rząd przedstawił plany pozyskania dostępu do źródeł ropy. Ich realizacja ma przebiegać w dwóch fazach. Do 2009 r. mają powstać struktury organizacyjne segmentu wydobywczego.
W tym czasie Orlen chce zdobywać doświadczenie, dokonując pojedynczych zakupów aktywów w tym segmencie. - Szczególnie interesują nas takie kraje, jak Kazachstan, Irak, kraje Afryki Północnej czy Rosja - wymienia rzecznik. Dodaje, że akwizycje będą się skupiały na aktywach o niższym ryzyku. - Będziemy preferować projekty realizowane w ramach joint venture. Na tym etapie zamierzamy nabywać udziały mniejszościowe bez podejmowania roli operatora, korzystając z kompetencji partnerów - zaznacza Dawid Piekarz.
W drugiej fazie programu, do 2015 r., w projektach, które mają trwać ok. 5 lat, koncern chce przejmować rolę operatora. Kwestie techniczne nadal będą powierzane innym firmom. W dłuższych, ok. 10-letnich przedsięwzięciach, PKN zamierza angażować się bezpośrednio w poszukiwania ropy, aby zdobyć potrzebne doświadczenie.