Także premier Kazimierz Marcinkiewicz zaprzeczył informacjom prasowym na temat dymisji wicepremier. Premier powiedział podczas wizyty w Wiedniu w piątek, że nie wyobraża sobie, by Zyta Gilowska przestała być ministrem w jego rządzie i ubiegała się o fotel prezydenta stolicy, jak podała Informacyjna Agencja Radiowa.
"Na pytanie, czy wypuści Zytę Gilowską do Ratusza, odpowiedział, że absolutnie nie. Dodał, że umawiał się z nią na długą wspólną pracę, a że wspołpraca układa się - jak powiedział premier - doskonale, to o kandydowaniu na prezydenta miasta nie ma mowy" - podała IAR.
Piątkowe "Życie Warszawy" podało, powołując się na swoje ustalenia, że Gilowska za miesiąc ogłosi decyzję o odejściu z rządu i o zamiarze startowania w jesiennych wyborach na prezydenta Warszawy.
Politycy PiS powiedzieli "ŻW", że głównym celem ataków Gilowskiej ma być Gronkiewicz-Waltz, kandydująca na prezydenta stolicy Hanna z ramienia Platformy Obywatelskiej (PO).
Gilowska mówiła wcześniej, że nie jest zainteresowana stanowiskiem prezydenta Warszawy, ale potem dawała też do zrozumienia, że jej współpraca w rządzie z szefem Samoobrony Andrzejem Lepperem może być niemożliwa. (ISB)