Microsoft chce zająć pierwszą pozycję pod względem przychodów uzyskiwanych z reklamy w internecie. Dyrektor generalny Steve Ballmer dał sobie pięć lat na prześcignięcie Google i Yahoo!.
Według firmy Forrester Research, w ciągu czterech lat wpływy z reklamy w sieci wzrosną do 26 mld USD. Teraz wynoszą 15 mld USD. Każdy z graczy pragnie uszczknąć jak największą część tortu dla siebie.
- Większe zmiany nie mogą nastąpić w ciągu jednej nocy. Trzeba znacznie więcej czasu. Uważamy, że rozsądnie jest mówić o pięciu latach - stwierdził w czwartek Steve Ballmer.
Niedawno gigant z Redmond zapowiedział ostre wejście w segment internetu. W najbliższych miesiącach w portal MSN chce zainwestować ponad 1 mld USD. Ogółem na badania i rozwój pójdzie kilka miliardów dolarów. - Trochę późno włączyliśmy się do gry. Ale i tak liczy się tylko to, kto pierwszy stworzy rynek masowego handlu dla kupujących i sprzedających - uważa Ballmer.
Wielkie nadzieje wiązane są z AdCenter - platformą na kształt eBaya, najpopularniejszego portalu aukcyjnego. Handlowano by na niej nie przedmiotami, a powierzchnią i czasem reklamowym.