Reklama

Zyski banków w pierwszym kwartale dają nadzieję na rekordowy rok

Dobrze lub bardzo dobrze rozpoczęły rok banki notowane na warszawskiej giełdzie. Wyniki za pierwsze trzy miesiące br. w większości spółek z tej branży są o wiele lepsze niż przed rokiem. Zdaniem analityków zapowiada się świetny okres dla sektora

Publikacja: 15.05.2006 09:46

Ekonomiści są zgodni. Osiąganiu dobrych wyników przez banki sprzyja przede wszystkim korzystne otoczenie makroekonomiczne. - Odnotowujemy stały, wyraźny wzrost PKB, rośnie konsumpcja, poprawia się sytuacja gospodarstw domowych.

To wszystko sprawia, że klienci są w zdecydowanie większym stopniu gotowi korzystać z produktów bankowych. Szczególnie widać to w kredytach hipotecznych i dla gospodarstw domowych. Liczę, że na koniec 2006 r. wzrost ogółu kredytów w sektorze bankowym, liczony rok do roku, wyniesie 14,5 proc. - twierdzi Andrzej Bratkowski, główny ekonomista Pekao.

Jak duży - to konsoliduje

Jak pokazują wyniki opublikowane przez czołowe giełdowe spółki tego sektora, banki umiejętnie wykorzystują sprzyjającą koniunkturę. - O ile przy obecnym poziomie stóp procentowych NBP bankom trudno w znaczący sposób poprawić wynik odsetkowy, o tyle dość wyraźnie rosną dochody spółek z tytułu prowizji i opłat. Szczególnie po stronie kredytowej nie widać jeszcze znaczącej presji na obniżkę marż - uważa Marcin Jabłczyński, analityk CA IB Securities.

W pierwszych trzech miesiącach roku szczególnie mógł się podobać wynik trzech największych krajowych graczy: PKO BP, Pekao oraz Banku BPH. Wszystkie trzy znacząco poprawiły ubiegłoroczne - i tak już bardzo dobre - osiągnięcia, zarówno jeśli chodzi o zyski netto, jak i wynik na działalności bankowej. Skonsolidowany zysk netto PKO BP w stosunku do pierwszego kwartału 2005 r. wzrósł o 15,9 proc., Pekao zarobiło na czysto o 26,6 proc. więcej niż przed rokiem, a Bank BPH mógł się pochwalić aż blisko 40-procentowym skokiem zysku netto.

Reklama
Reklama

W przypadku dużych banków dało się zauważyć pozytywny efekt konsolidacji wyników grupy. - O ile Pekao już od dawna mogło się pochwalić dużymi przychodami z tytułu sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjny, to teraz tym tropem podążyli i inni. BPH, który pierwszy raz konsolidował wynik swojego TFI, miał z tego tytułu "tylko" 7 mln zł. W przypadku Banku Zachodniego WBK, którego wzrost zysku netto (o 47 proc. - przyp. red.) był największą pozytyw-

ną niespodzianką pierwszego kwartału, profit z tytułu konsolidacji wyników TFI Arka i wyników biura maklerskiego był już znacznie bardziej widoczny - ocenia Marcin Jabłczyński.

Diabeł tkwi w rezerwach

Zdaniem analityków in minus zaskoczyły wyniki kwartalne czwartego co do wielkości banku w Polsce, ING Banku Śląskiego. - Zarówno sam zysk netto banku w pierwszym kwartale br. w wysokości 162 mln zł, jak i jego prawie 20-procentowy wzrost w stosunku do wyników z pierwszego kwartału 2005 r. na papierze wyglądają całkiem ładnie, ale w dużej mierze to efekt rozwiązania rezerw na zagrożone należności. Szczególnie nie zachwyca wynik operacyjny i bierność banku w aktywizacji akcji kredytowej. Rynek znacznie uciekł ING BSK - ocenia Marcin Materna, analityk DM Millennium.

Niższym (o 6 mln zł) zyskiem netto niż przed rokiem jako jedyny z dużych banków giełdowych może się "pochwalić" Kredyt Bank. Ale w tym przypadku, odwrotnie niż w ING BSK, wartość rezerw celowych rozwiązanych przez bank w pierwszym kwartale tego roku była znacznie niższa niż przed rokiem. Zysk operacyjny wzrósł natomiast o jedną czwartą.

Dzisiaj wyniki za pierwszy kwartał br. opublikują Citibank Handlowy oraz Getin Hol-

Reklama
Reklama

ding, którego częścią jest Getin Bank.

Wyniki: koszty działalności

pod specjalnym nadzorem

Pierwszy kwartał dla wszystkich banków stał pod znakiem rosnącej dyscypliny kosztów własnych, co wraz z rosnącymi dochodami

i zyskami większości spółek znacznie poprawiło efektywność . - Większość banków ma już za sobą głęboką restrukturyzację i cięcia

kosztów z czasów gdy sytuacja nie była aż tak korzystna dla branży. Teraz widać

Reklama
Reklama

nacisk, jaki poszczególne banki kładą na to, by utrzymać dyscyplinę kosztów

także w sytuacji poprawy

koniunktury na rynku - zauważa Marcin Jabłczyński, analityk CA IB Securities. O ile jeszcze niedawno

wskaźnik kosztów do dochodów na poziomie 50 proc. był dla naszych banków marzeniem, coraz większa grupa zbliża się do tego poziomu, uznawanego przez analityków za "normę przyzwoitości". W pierwszym kwartale

Bankowi BPH udało się

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama