Reklama

Mostostal Zabrze walczy o swoje

Spółka zyskała przychylność sądów w sporze z wierzycielami. Jeden zabezpieczył roszczenia holdingu, a drugi zawiesił egzekucję komornika

Publikacja: 18.05.2006 08:03

Warszawski Sąd Okręgowy zakazał firmie Silesia Real Estate wykonywania jakichkolwiek praw oraz zbywania udziałów w spółkach zależnych Mostostalu: ZPK oraz ZTS. Kredyt Bankowi zakazał natomiast składania oświadczeń o przejęciu na własność oraz sprzedaży udziałów w ZPK, ZTS oraz Ocynkowni Mostostal-Met.

Sprawa UNI Centrum

Sprawa choć wypłynęła teraz, sięga kilku lat wstecz. Kredyt Bank finansował budowę największego biurowca w Katowicach - UNI Centrum (obecny Altus), którego budowa trwała od 1999 do 2004 roku. Generalnym wykonawcą obiektu był zabrzański Mostostal. Deweloperem - firma Business Center 2000, której właścicielem był pierwotnie niemiecki inwestor. Spółkę tę przejął Mostostal Zabrze (w związku z nieregulowaniem płatności przez zamawiającego), a później Kredyt Bank (udziały w BC 2000 były zabezpieczeniem udzielonego kredytu). Biurowiec sprzedano mało znanej firmie Reliz.

Spółki były zabezpieczeniem

Kredyt Bank twierdził, że Mostostal Zabrze nie uregulował wszystkich zobowiązań wobec niego. Innego zdania jest budowlana firma. - Nie uznajemy tej wierzytelności, gdyż BC 2000 złamała zapisy umo-wy. Głosiły, że w przypadku sprzedaży UNI Centrum całość środków ze sprzedaży budynku miała być przeznaczona na spłatź kredytu konsorcjalnego. Tymczasem BC 2000, z uzyskanej łącznie kwoty 200 mln zł netto, nie spłaciła bankowi 10 mln zł i tym sposobem dalej utrzymywane były zabezpieczenia kredytu udzielone przez Mostostal - tłumaczy Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze. Owe zabezpieczenia to porźczenie cywilne i zastawy na udziałach w ZPK, ZTS i Ocynkowni.

Reklama
Reklama

Dlaczego dopiero teraz Mostostal dochodzi swoich roszczeń? - Nie wystąpiliśmy wcześniej na drogę sądową, bo w dobrej wierze negocjowaliśmy porozumienie z Kredyt Bankiem. Sytuacja się zmieniła po tym, jak bank sprzedał wierzytelność Silesii - twierdzi P. Gaworzyński.

Nie uznawali, ale zapłacili

Przypomnijmy: Silesia Real Estate to spółka powiązana z belgijskim Vlassenrootem (wierzycielem Mostostalu Zabrze skłóconym z giełdową spółką). Odkupiła wierzytelność przysługującą Kredyt Bankowi wobec Mostostalu, opiewającą na 3,56 mln euro (ok. 14 mln zł). Silesia zażądała natychmiastowej spłaty tej sumy, grożąc przejęciem na własność udziałów we wspomnianych spółkach zależnych. Przyparty do muru Mostostal, mimo że nie uznawał tej wierzytelności, zorganizował sumę na jej spłatę (pożyczka od Zbigniewa Opacha, przewodniczącego rady nadzorczej i znaczącego akcjonariusza Mostostalu Zabrze).

Silesia uznała jednak, że otrzymała pieniądze za późno i zdecydowała się przejąć udziały w ZPK i ZTS. Dokonała następnie zmian w radzie nadzorczej i zarządzie ZPK. Zdaniem Mostostalu Zabrze, działania te były nielegalne. Postanowienie warszawskiego sądu potwierdza, że Mostostal jest wciąż udziałowcem wspomnianych spółek zależnych.

Dobre informacje napłynęły wczoraj również z Sądu Rejonowego w Gliwicach. Zawiesił egzekucję komorniczą prowadzoną na wniosek Vlassenroota (chodziło o ponad 25 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama