Grupa Pekaes mimo ponad 117 mln zł przychodów zamknęła pierwszy kwartał 2006 r. ze stratą netto wynoszącą 10,5 mln zł i stratą na poziomie operacyjnym w wysokości 11,4 mln zł. W analogicznym okresie 2005 r. przychody grupy wyniosły 100,9 mln zł, strata netto 60 tys. zł, a strata z działalności operacyjnej 2,8 mln zł. Zdaniem Macieja Bielickiego, prezesa spółki, wpływ na wyniki pierwszego kwartału mają przede wszystkim koszty restrukturyzacji przedsiębiorstwa.
- Restrukturyzacja firmy do 2007 roku będzie nas kosztowała ponad 12 milionów złotych, z czego prawie połowa tych wydatków została poniesiona właśnie w pierwszym kwartale tego roku. Trudno więc spodziewać się zysków - mówi Maciej Bielicki.
W ramach restrukturyzacji władze spółki chcą efektywniej wykorzystać zasoby transportowe przedsiębiorstwa. Dodatkowo firma zamierza rozszerzyć zakres świadczonych usług m.in. na takie obszary, jak drobnicowe przewozy krajowe i zagraniczne. - Mamy spore możliwości, które nie są wykorzystywane. Chcemy zaproponować naszym klientom kompleksowe usługi logistyczne, nie tylko transport. Mamy bazę magazynową i odpowiedni personel. Musimy powiedzieć klientom, że transport to tylko jedna z rzeczy, które dla nich robimy - mówi prezes Bielicki.
Wprowadzenie nowych usług nie będzie wymagało od firmy ponoszenia praktycznie żadnych nakładów inwestycyjnych. Konieczne natomiast będą efektywniejsze działania w sferze marketingowej i handlowej. Spółka planuje rozwój zarówno krajowej, jak i międzynarodowej sieci sprzedaży. Kolejnymi zmianami, jakich należy się spodziewać w Pekaesie, jest integracja wewnątrz grupy. - Pekaes, Pekaes Transport i Pekaes Multispedytor, trzy firmy, trzy zarządy. To ogromne koszty, które nie przekładają się w żaden sposób na efektywność we współpracy pomiędzy tymi podmiotami. Taki chaos w ramach jednej grupy nie pomaga nam w osiąganiu zysków. Będzie jedna firma, z jednym zarządem i jednym centrum operacyjnym - tłumaczy Maciej Bielicki.
Na przełomie III/IV kwartału 2006 r. zarząd chce przedstawić plan działania spółki na lata 2007-2009. Na razie nie wiadomo, jakie będą główne finansowe założenia strategii. Wiadomo natomiast, że rok 2006 spółka chciałaby zamknąć wynikiem na poziomie bliskim zera. Na zyski inwestorzy będą musieli poczekać do 2007 r.