Przychody Ericssona w Polsce będą rosnąć wolniej - spodziewa się Lars Svensson, prezes polskiego oddziału szwedzkiego koncernu. Mimo to na pytanie, jak wiedzie się dostawcy, odpowiada: "świetnie".
Rośnie znaczenie usług
W 2005 r. sprzedaż Ericsson Polska wyniosła 482,3 mln zł, o 60 proc. więcej niż w 2004 r., co należy wiązać m.in. z zamówieniami od operatorów budujących sieć UMTS. Firma miała zarówno zysk operacyjny, jak i netto. Według nieaudytowanych jeszcze danych, wyniosły one odpowiednio: 27,3 mln zł i 11,8 mln zł.
Ericsson na razie nie odczuwa wzrostu zamówień w związku z przygotowaniami do startu czwartego operatora komórkowego - P4 (wybrało na dostawcę chińskiego Huawei). L. Svensson sądzi jednak, że gdzieś w połowie przyszłego roku należąca w 30 proc. do Netii firma zaprosi dostawców do udziału w kolejnym przetargu na infrastrukturę potrzebną do wybudowania następnej części.
Sprzedaż sprzętu telekomunikacyjnego stanowi większość przychodów Ericssona, zarówno w skali globalnej, jak i lokalnie, czyli w polskim oddziale. Jednak tzw. usługi zarządzania (ang. managed services) zaczynają mieć (podobnie zresztą jak dla innych dostawców) coraz większe znaczenie. W 2005 r. stanowiły 28 proc. sprzedaży koncernu. Jedną z usług, którą coraz częściej świadczą producenci infrastruktury, jest zarządzanie siecią operatora.