Eurocash prowadzący sieć hurtowni dyskontowych typu Cash and Carry, powinien już w drugim kwartale przedstawić lepsze wyniki w stosunku do porównywalnego okresu 2005 r., twierdzi Łukasz Wachełko z CA IB Securities. W rekomendacji z 17 maja, podtrzymuje zalecenie "kupuj" choć przy niższej wycenie 6,8 zł za walor (wcześniej 7,1 zł, a wczorajszy kurs to 5,6 zł) oraz niższej tegorocznej prognozie zysku. - Niższa wycena związana jest przede wszystkim z tym, że obecnie akcje nie dają już prawa do dywidendy. Natomiast zmniejszenie o 7 proc. prognozy zysku netto na ten rok wynika z niższych cen sprzedaży, które przyczyniły się do zanotowania straty w pierwszym kwartale. Już w drugim kwartale firma zrekompensuje je częściowo niższymi cenami przy zakupie towarów, jednak z niektórymi dostawcami negocjacje w tym zakresie przedłużają się. - tłumaczy Ł. Wachełko. Przypom-

nijmy, że 19 maja był dniem ustalenia prawa do dywidendy w wysokości 16 groszy na akcję.

Według analityka CA IB w całym roku zysk Eurocashu wzrośnie do 49 mln zł z 32,6 mln zł w zeszłym roku. Ł. Wachełko podniósł prognozy zysku w kolejnych latach w związku z konsolidacją Carmentu (hurt i sieć sklepów detalicznych): o 2,7 proc. do 63,6 mln zł w 2007 r. oraz 2,2 proc. do 74,8 mn zł w 2008 r. - Spółka jest nadal wyceniana z dwucyfrowym dyskontem w stosunku do zagranicznych konkurentów jak np. Jeronimo Martins, Laurus czy Guyenne - podkreśla Wachełko. Podaje wskaźnik ceny do prognozowanego zysku na 2007 r. na poziomie 12,1 dla Eurocashu oraz średni 14,2 dla zagranicznych konkurentów.