"Gazociąg łączący polski system przesyłowy z projektowanym gazociągiem norweskim, który zagwarantuje połączenie ze źródłem gazu ziemnego na Morzu Północnym spełnia założenia dywersyfikacji dostaw gazu do Polski; oznacza to przystąpienie do projektu gazociągu Karsto-Oslo, przedłużenie tego gazociągu do polskiego wybrzeża oraz współpracę z Norwegią i pozostałymi uczestnikami tego projektu" - podano w komunikacie.
Na początku maja minister gospodarki Piotr Woźniak informował, że Polska została zaproszona do udziału w budowie gazociągu z Norwegii do południowej Szwecji i liczy na możliwość przedłużenia rurociągu do Polski. Na udział Polski w przedsięwzięciu musi się zgodzić 18 konsorcjantów. Z kolei nasz kraj najdalej do końca roku musi zadeklarować ostatecznie, czy będzie brał udział w tym projekcie.
"Budowa terminala do odbioru gazu skroplonego na polskim wybrzeżu oznacza konieczność przygotowania warunków przystąpienia do tej inwestycji, określenia najdogodniejszej lokalizacji oraz zawarcia umów na dostawy gazu skroplonego. W przygotowaniu są akty prawne uwzględniające także niekomercyjny charakter tego przedsięwzięcia" - głosi komunikat.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) wybrało w kwietniu konsorcjum z PricewaterhouseCoopers Polska (PwC Polska) w przetargu na opracowanie dla spółki studium wykonalności projektu importu gazu skroplonego (LNG) do Polski. Opracowanie studium powinno zakończyć się jeszcze w tym roku. W grudniu 2006 roku ma zapaść decyzja co do realizacji projektu. Rozpoczęcie eksploatacji terminala planowane jest na przełom 2010/2011 roku.
"Projekt Gazociągu Północnoeuropejskiego, łączącego bałtyckie wybrzeże Rosji i Niemiec nie leży w interesie Polski. Polska nie jest zainteresowana udziałem kapitałowym w tym przedsięwzięciu" - czytamy dalej w komunikacie.