Wtorkowy wzrost kursu miedzi - o ponad 11 procent - był największą w historii jednorazową zwyżką metalu. Niemal 7-procentowy spadek odnotowany podczas piątkowych sesji to z kolei najsilniejsza zniżka od stycznia 2005 roku. Tak silne wahania kursu metalu uniemożliwiają, zdaniem analityków, dokonanie wiarygodnej prognozy dalszych zmian. "Na rynku brakuje teraz wyraźnego trendu, obroty są bardzo małe, a wśród inwestorów utrzymuje się nerwowość" - powiedział jeden z dealerów Londyńskiej Giełdy Metali (LME). "Na powierzchni wydaje się dominować trend zwyżkujący, ale zwiększona niestabilność jest niebezpiecznym zjawiskiem i wróży problemy" - napisał z kolei w dzisiejszym raporcie analityk BaseMetals.com William Adams. O godzinie 12.23 za tonę miedzi płacono 8.090 dolarów, czyli 260 dolarów poniżej wtorkowego zamknięcia.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))