Bank Zachodni WBK zamierza osiągnął w tym roku miliard złotych zysku brutto. Taką deklarację złożył prezes banku Jacek Kseń po bardzo dobrym I kwartale, w którym spółka zarobiła na czysto 174,5 mln zł. Analitycy w ostatnich raportach podzielili optymizm prezesa BZ WBK i prognozują wynik netto spółki w całym br. w przedziale od 635 mln zł do 790 mln zł. Przyjmując, że zarówno prognozy prezesa J. Ksenia co do wyniku brutto, jak i przewidywania analityków co do czystego zysku się sprawdzą, różnica między wynikiem netto a brutto może wynieść nawet 30 proc. Tymczasem obowiązująca banki stopa podatku dochodowego to 19 proc.

Rozbieżność tę widać już nawet w wynikach za I kwartał. W przypadku BZ WBK wynosi ona dokładnie 27 proc., gdy dla np. Pekao i ING BSK nie przekracza 20 proc., a PKO BP i BPH 22 proc.

Czy oznacza to, że BZ WBK planuje zapłacić jakieś ekstrapodatki? Nic z tych rzeczy. Tajemnica tkwi w sposobie konsolidacji wyników całej grupy BZ WBK przez sam bank. Dokładnie chodzi o spółkę BZ WBK AIB Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (fundusze Arka). Należy ona w całości do firmy BZ WBK AIB Asset Management. Ta z kolei w połowie należy do banku i w połowie do spółki AIB Capital Markets plc. Bank w całości konsoliduje tylko wynik finansowy brutto TFI, do wyniku netto wchodzi już tylko połowa zysku z TFI. Drugą część księguje się jako "zysk należny udziałowcom mniejszościowym".

Po I kwartale br. pod tę pozycją figurowało 16 mln zł. BZ WBK nie ma innych spółek, w których są znaczący udziałowcy, a które generowałyby tak znaczące dochody. Można więc przyjąć, że 16 mln zł zapisanych w I kwartale br. jako "zysk należny udziałowcom mniejszościowym" to połowa zysku wypracowanego przez TFI. Stąd łatwo policzyć, że przy zachowaniu dotychczasowej dynamiki wzrostu Arki, zysk netto całego TFI w br. wyniesie ok. 120 mln zł (brutto będzie to ok. 150 mln zł). Połowa tej kwoty zasili zysk netto samego banku, ale po stronie zysku brutto bank zapisze już cały zysk TFI.