Reklama

Na akcje Sfinksa można się zapisywać po 23-28 złotych

Spółka prowadząca sieć restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło chce pozyskać od 9,2 mln złotych do 14 mln złotych z nowej emisji. Akcje sprzeda też Enterprise Investors

Publikacja: 25.05.2006 06:48

Inwestorzy indywidualni od wczoraj mogą składać zapisy na akcje Sfinksa, który do tej pory notowany był na rynku MTS-CeTO. Przyjmuje je CDM Pekao. Zapisy będą trwały do 29 maja. Równolegle z nimi budowana jest księga popytu dla inwestorów instytucjonalnych. Przedział cenowy oferty to 23-28 zł za walor. Ostateczną cenę inwestorzy poznają 29 maja wieczorem lub rano 30 maja. Wtedy również zapadną decyzje co do podziału akcji na transze dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych.

Struktura oferty

Do nabycia jest od 400 do 500 tys. nowych akcji spółki serii F oraz prawie 2,8 mln akcji sprzedawanych przez Enterprise Investors. W pierwszej kolejności nabywców znajdą nowe papiery. Planowany termin debiutu to 6-7 czerwca. W nawiązaniu do spadków na warszawskiej giełdzie Paweł Roszczyk, dyrektor departamentu rynków kapitałowych w CDM Pekao powiedział: - Rynek jest zmienny, ale nie ma fundamentalnie żadnych przesłanek, żeby nie akceptował nowych ofert.

Jak zmieni się akcjonariat

Obecnie kapitał Sfinksa dzieli się na prawie 8,8 mln akcji. Tomasz Morawski, założyciel i przewodniczący rady nadzorczej firmy ma 47 proc. walorów. Piotr Mikołajczyk, prezes spółki, zapewnił, że Tomasz Morawski nie będzie sprzedawał akcji. Fundusz EI posiada niemal 32 proc. kapitału zakładowego, a AIG OFE - 8,7 proc. Po ofercie, nowi akcjonariusze będą mieli 35 proc. kapitału po podwyższeniu.

Reklama
Reklama

Strategia

Sfinks prowadzi sieć 79 restauracji kuchni orientalnej serwujących m.in. popularny kebab. Sam wynajmuje lokale i podpisuje umowy franczyzowe. Inkasuje od 75-88 proc. zysków z każdej restauracji. W tym roku przejął sieć siedmiu placówek tradycyjnej polskiej kuchni "Chłopskie Jadło", działającej w segmencie premium i generującej wysokie zyski. Do końca 2008 roku Sfinks planuje wydać 62-75 mln zł na nowe restauracje. - Jeśli wpływy z nowej emisji będą odpowiednio wysokie, wtedy będziemy chcieli otwierać 26 restauracji rocznie. Jesteśmy pewni, że niezależnie od emisji, jesteśmy w stanie uruchamiać rocznie 15 Sphinksów i 5 lokali Chłopskiego Jadła - mówi Michał Seider, członek zarządu i dyr. finansowy Sfinksa. Koszt jednego CHJ to 800 tys. zł, a Sphinksa około 1 mln zł. Spółka we wrześniu uruchomi testową restaurację Sphinx typu "drive" przy trasie Warszawa-Katowice. Jej koszt to około 2,5 mln zł. Sfinks daje sobie dwa lata na przygotowanie ewentualnego kolejnego przejęcia oraz na wyjście z siecią Sphinksów za granicę. P. Mikołajczyk powiedział, że na początku będą to rynki: Czech, Węgier, Słowacji.

Za dwa-trzy lata spółka być może zacznie wypłacać dywidendę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama