"Kupno Możejek pozwoli na zwiększenie zdolności przerobowych grupy PKN Orlen z obecnych 21,7 mln ton rocznie (razem z Unipetrolem), o co najmniej 9,2 mln ton (przerób MN w roku 2005) do ok. 31 mln ton, co w sposób oczywisty przyczyni się do umocnienia pozycji rynkowej poprzez efekt skali, który przejawić się może np. przy negocjowaniu cen w dostawach ropy lub ustalaniu detalicznych cen paliw" - czytamy raporcie Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.
Analitycy podkreślają, że zwyciężając w przetargu, Orlen nie dopuścił do przejęcia rafinerii przez któregoś z poważnych konkurentów (spółek rosyjskich czy KazMunaiGaz) i tym samym obronił swoją pozycję rynkową w Europie Środkowo-Wschodniej.
Według nich, litewska rafineria posiada także terminal morski w Butyndze o zdolności przeładunkowej 14 mln ton rocznie, co czyni ją relatywnie niezależną, jeśli chodzi o dostawy ropy naftowej oraz umożliwia dużą elastyczność przy eksporcie produktów przerobu.
"Naszym zdaniem, cena zakupu znajduje swoje uzasadnienie" - napisali analitycy.
Szacują oni, że całkowita suma zapłacona za rafinerię wyniesie ok. 2,622 mld USD, choć zdaniem samej spółki, zakup MN po doliczeniu wszelkich innych kosztów będzie kosztował ok. 2,8 mld USD, bez uwzględnienia zapowiadanego programu inwestycyjnego, który dodatkowo ma kosztować od 720 do 950 mln USD.