Reklama

Kurs obarczony ryzykiem ucieczki

Na oczekiwanym połączeniu banków Pekao i BPH więcej mogą zarobić raczej posiadacze akcji tego drugiego - oceniają analitycy

Publikacja: 01.06.2006 07:27

Dopiero przed tygodniem oficjalnie rozpoczęły się prace nad połączeniem banków Pekao i BPH, a plany fuzji przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi. Ale rynek już od dłuższego czasu zastanawia się nad parytetem wymiany. Analitycy głowią się też nad tym, dla akcjonariuszy którego z banków połączenie może okazać się korzystniejsze.

Fuzja z resztką w tle

Zgodnie z podpisaną w połowie kwietnia przez polski rząd i włoską grupę UniCredito (jest pośrednio lub bezpośrednio głównym udziałowcem obu polskich banków) umową, 280 oddziałów z częścią klientów BPH zostanie włączonych do Pekao. Pozostali klienci, 200 placówek, centrala oraz marka BPH - wszystko to zostanie w ciągu najbliższych 30 miesięcy wystawione przez UniCredito na sprzedaż.

- Połączenie dwóch instytucji, które nie uwzględnia znacznej części jednej, sprawia kłopoty z wyceną "łączonego-dzielonego" BPH. Nie wiadomo, jaka część klientów bankowego biznesu zostanie włączona do Pekao, a jaka zostanie w "mini-BPH" - zauważa Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP. Jego zdaniem, pozostawienie części BPH stwarza dla akcjonariuszy Pekao niebezpieczeństwo, że klienci przymusowo przeniesieni do Pekao mogą wrócić do starego banku.

Podobne ryzyko zauważa też Marcin Materna, szef działu analiz DM Millennium: - Przepłacenie za część BPH, a następnie utrata klientów, może mieć negatywny wpływ na EPS (zysk netto na 1 akcję - przyp. red.) Pekao w kolejnych latach. Efektywność operacji połączenia banków będzie wtedy niższa niż zakładano - ocenia M. Materna.

Reklama
Reklama

Parytet z bonusem dla BPH

Zdaniem analityka DM Millennium, bazując na dokonaniach obu banków w I kwartale 2006 r. oraz na ich potencjale, hipotetyczny parytet wymiany można określić na 1 do 4,4. Oznacza to, że za jedną akcję BPH jego akcjonariusz otrzymałby 4,4 akcji Pekao. - Uprzywilejowani będą obecni akcjonariusze BPH. Otrzymają oni w formie akcji czy gotówki co najmniej tyle, ile otrzymaliby w przypadku zwykłej fuzji pomiędzy oboma bankami - uważa M. Materna, który w ostatnim raporcie na temat Pekao rekomenduje inwestorom trzymanie w portfelach akcji BPH właśnie kosztem Pekao.

- Ja osobiście skłaniałbym się ku parytetowi na poziomie 1 do 4. Jeżeli porytet będzie bazował na fundamentach, czyli wartości aktywów, wielkości funduszy własnych czy portfela kredytów i depozytów, będzie korzystniejszy dla inwestorów BPH. Gdyby podstawą był rachunek wyników i porównanie wartości księgowej, udziałowcy BPH dostaną za swoje papiery mniej akcji Pekao - mówi Andrzej Powierża. Za parytetem promującym akcjonariuszy BPH mógłby też przemawiać fakt, że UniCredito kontroluje nieco ponad połowę wszystkich akcji Pekao, natomiast przez niemiecką grupę HVB ma ponad 70 proc. akcji BPH.

Akcje BPH lepsze niż Pekao

Jeżeli parytet wymiany akcji Banku BPH na walory Pekao budowano by jedynie na wartości księgowej obu instytucji, udziałowcy krakowskiego banku otrzymaliby za każdą akcję 4,4 papieru Pekao.

- To korzystny przelicznik dla udziałowców BPH - uważają analitycy. Dlatego rekomendują kupowanie akcji BPH kosztem Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama