Po PKO BP i Citibanku Handlowym na rynek płatności masowych postanowił wejść BPH i Raiffeisen Bank. BPH rozpoczął współpracę z Kolporterem, a Raiffeisen z Żabką.
BPH poprzez Kolportera uruchomi 800 punktów płatności "TransKasa", a Raiffeisen otworzył już w sklepach Żabki 1600 "Zielonych Okienek". - Liczymy, że w tym roku będziemy obsługiwać około pół miliona rachunków miesiźcznie - mówi Maciej Glapa, dyrektor bankowości transakcyjnej w Raiffeisenie.
O co walczą banki? - W Polsce miesięcznie wystawianych jest ok. 50 mln rachunków, o łącznej wartości 5 mld zł. Średnia opłata pobierana od obsługi jednego wynosi 1,50-1,55 zł - mówi Paweł Majewski, wiceprezes Izby Gospodarczej Przedsiębiorstw Finansowych, jednocześnie dyrektor generalny zajmującego się rozliczaniem rachunków PF Mieszko. Bitwa toczy się więc o blisko 80 mln zł miesięcznie wpływów z prowizji. Banki, chcąc sięgnąć po te pieniądze, szukają partnerów posiadających rozbudowane sieci, bo wykorzystanie własnych oddziałów byłoby nieopłacalne.
- Polecenie zapłaty, płatności przez telefon czy internet nadal nie są powszechne. Aż 85 proc. z rachunków regulowanych jest gotówką. Zresztą w Wielkiej Brytanii, która ma bardzo dobrze rozwinięty system bankowy, ponad połowa rachunków nadal rozliczana jest gotówkowo - dodaje P. Majewski. Walka o klienta toczy się głównie z Pocztą Polską, która ma ponad 8 tys. placówek.
Maciej Glapa z Raiffeisena nie ukrywa, że do wejścia na ten rynek skłoniło bank poszukiwanie nowych źródeł przychodów. - Niewykluczone że naszym śladem podążą też inni - dodaje.