W ostatnich dniach Opoczno poinformowało o utworzeniu spółki zależnej Opoczno Rus z siedzibą w Moskwie. Jej zadaniem jest prowadzenie działalności marketingowej i promocyjnej.
Dziś Rosja, jutro Ukraina
- Utworzyliśmy nowy podmiot miesiąc wcześniej, niż planowaliśmy. Tym samym podkreślamy, że Rosja jest teraz dla nas najważniejszym rynkiem zbytu - mówi Mirosław Godlewski, prezes zarządu. Dodaje, że jeszcze w tym kwartale Opoczno chce otworzyć podobną spółkę na Ukrainie. Na rynki wschodnie trafia obecnie 15 proc. sprzedaży spółki. Analitycy kwestionują zasadność działań Opoczna. Dorota Puchlew z BDM PKO BP napisała we wczorajszym raporcie, że tworzenie osobnego podmiotu do organizacji sprzedaży na rynku rosyjskim zwiększy, już i tak duże, koszty restrukturyzacji. Prezes Opoczna odpiera zarzuty. - Założenie spółki w Rosji było konieczne, a wspomniane wydatki - jednorazowe. Koszty zatrudnienia Rosjan są nie wyższe niż Polaków. Trzeba pamiętać, że miejscowi znają rynek, język i mają szerokie kontakty - wyjaśnia M. Godlewski.
W stronę akwizycji
Prezes spółki potwierdził, że firma chce mieć zakład produkcyjny na Wschodzie. M. Godlewski w przyszłym tygodniu wyjeżdża do Rosji. Będzie tam rozmawiał z firmami (jest ich kilka), których zakupem jest zainteresowane Opoczno. Prezes poinformował również, że pojawiły się ostatnio 2-3 nowe propozycje budowy zakładu od zera i nimi także zajmie się podczas pobytu za Bugiem. Mimo że spółka rozważa różne opcje inwestycji, decyzja wydaje się jednak przesądzona. - Preferujemy przejęcie - stwierdza M. Godlewski. Prezes nie chciał ujawnić budżetu, jaki ma na zakupy. Wiadomo jednak, że zarząd będzie wnioskował o przeznaczenie całego zysku za zeszły rok (blisko 29,5 mln zł) na potrzeby spółki.