Informację o tym, że na Łotwie może powstać nowa rafineria, podał Andris Maldups, dyrektor z łotewskiego resortu transportu i komunikacji, którego słowa zacytowała agencja informacyjna APN Kazachstan. Ministerialny urzędnik zrelacjonował w ten sposób efekty ubiegłotygodniowej wizyty oficjalnej delegacji z Kazachstanu w Rydze.
Nowy zakład - pierwsza rafineria na Łotwie i druga po Możejkach w krajach bałtyckich - miałaby przerabiać surowiec pochodzący z Kazachstanu.
KazMunajGaz wraca?
- Jeśli Kazachowie mieliby inwestować w taki projekt, to z całą pewnością robiłby to KazMunajGaz - powiedział "Parkietowi" Gałym Tumabajew, rzecznik reprezentującej ten koncern spółki Targowyj Dom KazMunajGaz. - Nie widzę żadnej innej firmy, która mogłaby się w to zaangażować - dodał. Przypomniał, że zarząd KazMunajGazu zawsze podkreślał swoje zainteresowanie wszelkiego typu inwestycjami w każdą zagraniczną rafinerią.
Przypomnijmy, że to właśnie ta kazachska firma do niedawna walczyła z Orlenem o przejęcie Możejek na Litwie. Przed tygodniem okazało się, że bój przegrał, bo to właśnie płocki koncern ma zostać inwestorem strategicznym w litewskiej rafinerii. Kilka dni później KazMunajGaz poinformował, że zlikwiduje swoje przedstawicielstwo w Wilnie. Jak podała agencja RusEnergy, placówka miałaby być przeniesiona do jednego z krajów Europy Środkowej. Dokąd? Tego nie ujawniono. - Nasze plany mówią o możliwościach wejścia na rynki Turcji lub Chin - powiedział nam Gałym Tumabajew. - Informacji o projekcie na Łotwie nie mogę potwierdzić - dodał.