W ubiegłym miesiącu europejscy producenci samochodów sprzedali w Stanach Zjednoczonych prawie 103 tysiące aut. To o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Miejscowe firmy tracą rynek. Liderem wzrostu okazał się niemiecki Volkswagen, który dzięki agresywnej kampanii marketingowej, pod hasłem "Niemiecka myśl inżynieryjna w twoim domu" zwiększył sprzedaż aż o 36 proc., a wynik całoroczny ma być o co najmniej 5 proc. lepszy niż poprzedni.

W okresie pięciu miesięcy sprzedał o 26 proc. więcej niż przed rokiem. W maju nabywców znalazło 22 100 aut tej firmy, głównie passaty, jetty i garbusy. - Ich kampania marketingowa jest bardzo widoczna - ocenia Jim Sanfilippo, analityk z firmy Automotive Marketing Consultants. Amerykański sukces dostrzegli też inwestorzy giełdowi i akcje Volkswagena w piątek drożały.

Dzięki koncernowi z Wolfsburga więcej aut sprzedali też inni europejscy producenci - BMW i DaimlerChrysler. Auta monachijskiego BMW kupiło 28 360 nabywców, 5,3 proc. więcej niż przed rokiem. DaimlerChrysler pod względem dynamiki był lepszy. Jego Mercedes zwiększył sprzedaż o 21 proc. do 21 621. Firma Porsche AG miała o 0,7 proc. gorszy miesiąc, bo klienci kupili tylko 3272 produkowanych przez nią maszyn. Przyczynił się do tego głównie sportowo-użytkowy model Cayenne. Firmy azjatyckie zwiększyły sprzedaż o 10 proc., zaś amerykańskie: General Motors, Ford Motor i Chrysler straciły 8,9 proc. i ich udział w rynku krajowym systematycznie maleje.

Bloomberg