Pracujemy nad podwyższeniem kapitału. Zakładamy, że będzie to duża emisja. Czy z prawem poboru czy bez, jeszcze ustalamy. Zakładamy nawet obie formy równocześnie. Projekty uchwał powinny być ogłoszone w ciągu najbliższych tygodni - mówi Mariusz Różacki, prezes Rafako. Nie chce przewidywać, kiedy będzie gotowy prospekt emisyjny. - Cele, a więc to, na co planujemy wydać pieniądze z emisji, są już wybrane. Nie chcemy przed podpisaniem umów przedwstępnych informować dokładnie o tym naszych konkurentów. Też byliby zainteresowani kupnem tych firm. Nawet informacja, z jakich są one krajów, mogłaby fachowców z branży bardzo łatwo naprowadzić na trop - dodaje prezes Różacki.
Skokowy wzrost sprzedaży
Z naszych informacji wynika, że producent kotłów ma na celowniku trzy spółki z krajów Unii Europejskiej. Dwie z nich mają przychody nawet większe niż roczna sprzedaż grupy kapitałowej Rafako, jedna niewiele mniejsze. Pierwsze dwa podmioty polskie przedsiębiorstwo chce kupić jeszcze w tym roku. Kolejną firmę na początku przyszłego. Jak więc może wyglądać grupa kapitałowa za dwa lata? - Grupa Rafako chce powiększyć przychody do grubo ponad półtora miliarda złotych (w zeszłym roku wyniosły 500 mln zł - przyp. red). Oczywiście bez uwzględniania firm, które chcemy przejąć - twierdzi M. Różacki. Po planowanych akwizycjach skonsolidowane przychody Rafako mogą więc wzrosnąć nawet do ponad 3 mld zł. Pieniądze z emisji pójdą też na kapitał obrotowy. - Przy przychodach, jakie zaczynamy generować, potrzebujemy środków na bieżące potrzeby- dodaje prezes spółki.
Jaki będzie ten rok?
Rafako rozczarowało inwestorów wynikami za pierwszy kwartał tego roku. Czy spółka wydobędzie się z zaklętego kręgu niskiej rentowności? - Praktycznie kończymy wykonawstwo prac o niskiej marży. W pierwszym kwartale mieliśmy też problem z jednym z naszych kontrahentów. Rentowność będzie się poprawiać, co pokaże już drugi kwartał. Co do całego roku to przewidujemy, że przychody wzrosną o kilkadziesiąt procent, a tempo wzrostu zysku netto będzie jeszcze większe - mówi prezes Różacki. Przewiduje, że spółka zależna Elwo Pszczyna będzie miała w tym roku grubo ponad sto milionów złotych przychodów i na pewno lepszy niż w 2005 r. zysk (przekroczył 2 mln zł).