Niewykluczone że grupa kapitałowa Ropczyc, producenta materiałów ogniotrwałych, powiększy się o kolejną spółkę. Należący do Ropczyc Mostostal Kraków, producent konstrukcji stalowych, jest zainteresowany kupnem stołecznego Instalexportu. To budowlana firma, która od dawna starała się wejść na giełdę, ale nigdy nie zrealizowała planów m.in. z powodu sporu wokół budowy warszawskiego hotelu Hyatt kilka lat temu. Wyniszczający konflikt z wykonawcą (Instalexport był podwykonawcą) skończył się niedawno ugodą. - Jest dość duże zainteresowanie inwestorów naszą spółką - przyznaje Edward Szwarc, prezes Instalexportu. Oprócz Mostostalu Kraków negocjują jeszcze cztery firmy. - Inwestorzy chcieliby objąć pakiet kontrolny, jednak sporo walorów znajduje się w rękach pracowników - mówi E. Szwarc. Jutro ponad sto osób ma zadecydować, czy sprzeda papiery. W akcjonariacie Instalexportu są również dwie instytucje: Bank Ochrony Środowiska i fundusz Pioneer, które kontrolują 17 proc. kapitału.

Inwestor zapewniłby Instal-exportowi dokapitalizowanie i zwiększenie skali działalności. Zdaniem prezesa Szwarca, w ciągu kilku miesięcy spółka będzie mogła ponownie starać się o pozyskanie pieniędzy z giełdy. Według ostatnich oficjalnych danych, po I półroczu 2005 r. Instalexport miał 437 tys. zł straty netto przy 30,6 mln zł przychodów. Według E. Szwarca, w 2005 r. spółka wyszła na plus. I kwartał 2006 r. przyniósł straty, ale teraz koniunktura znacznie się poprawiła. Instalexport ma trzy spółki zależne.

Jakie plany wobec Instalexportu maję Ropczyce? Wczoraj nie udało nam się skontaktować z prezesem Józefem Siwcem.