Prawdopodobnie Kompania Węglowa nie dostanie akcji Węglokoksu. Pojawił się pomysł, by pieniądze na dokapitalizowanie KW pochodziły z Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego. Problem w tym, że z KW miała otrzymać akcje warte 450 mln zł. Nominalna wartość 100 proc. udziałów w GTL to zaledwie ok. 94 mln zł. - Nie jest dobrym pomysłem powiązanie kapitałowe KW i Węglokoksu - mówił we wtorek Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki. - Już teraz dochodzi między spółkami do tarć biznesowych, zasilenie KW akcjami Węglokoksu mogłoby tę sytuację pogorszyć - wyjaśnił Poncyljusz. Jak powiedział Zbigniew Madej, rzecznik KW, zależności biznesowe są faktycznie ogromne. - Węglokoks odpowiada za niemal cały eksport węgla z KW - tłumaczy Z. Madej.
Pomysł z udziałami Węglokoksu powstał kilka lat temu. Jest też zapisany w dokumencie ministerstwa skarbu z 10 maja br. Dokapitalizowanie KW miało służyć spłacie długów przejętych po byłych spółkach węglowych. - W tej chwili mamy do spłacenia jeszcze ok. 3 mld zł. Oprócz pieniędzy z kapitalizacji musimy przeznaczać na ten cel część zysków. Od 2003 r. z zysków wydaliśmy na spłatę zobowiązań ponad 750 mln zł.
Problem dokapitalizowania KW trwa od 2003 r. Według wstępnych ustaleń, cały proces miał się zakończyć w połowie 2004 r. Nie skończył się do dziś. - Jeśli ministerstwo odrzuca pomysł z Węglokoksem, to czy ma coś innego do zaproponowania - pytała we wtorek Małgorzata Ostrowska z sejmowej komisji skarbu. Paweł Poncyljusz odparł, że istnieje pomysł sprzedaży akcji GTL. Wźglokoks ma 40 proc. udziałów w tej spółce. Pozostałe należą do śląskiego samorządu (30 proc.) i Portów Lotniczych (17 proc.). - Nominalna wartość akcji, które ma Węglokoks, to ok. 38 mln zł - mówi Cezary Orzech, rzecznik GTL. Trudno oszacować wartość rynkową tych udziałów. Jak zaznacza C. Orzech, w zeszłym roku zastanawiano się, ile Węglokoks mógłby zarobić na ewentualnej sprzedaży pakietu. - Z wyliczeń wyszło, że wartość rynkowa byłaby o ok. 20 proc. wyższa od nominalnej - mówi rzecznik GTL. Dałoby to więc ok. 56 mln zł. W ostatni piątek doszło do spiźcia na walnym zgromadzeniu GTL. Państwowi akcjonariusze nie chcieli wprowadzenia aportu do spółki. Miała to być działka należąca do samorządu. - Wartość tej działki to ok. 20 mln zł - twierdzi C. Orzech. - Gdyby doszło do aportu, samorząd miałby ponad 50 proc. akcji GTL - dodaje.
Jak wspomagano Kompanię
Kompania powstała w lutym 2003 r. Miała otrzymać