W piątek poprawiła się sytuacja na giełdach zachodnioeuropejskich i głównych rynkach azjatyckich. Dobrze zaczęły się notowania w USA, chociaż powróciły obawy przed nasileniem inflacji w związku z wyższym, niż oczekiwano wzrostem cen towarów importowanych. Lepszy klimat panował też na większości rynków wschodzących. Czwartkowe reakcje inwestorów na decyzje o podwyżce stóp procentowych, kiedy w wielu przypadkach próbowano sprzedać akcje niemal za każdą cenę, komentowano jako przesadne. Analitycy starali się zachęcać do lokowania pieniędzy w papiery udziałowe, a magnesem miała być dobra sytuacja fundamentalna firm. Zarówno w Azji, jak i Europie pozytywnie zaistniała amerykańska firma Texas Instruments, największy na świecie producent chipów do telefonów komórkowych. Lepsza prognoza jej wyników finansowych stworzyła pretekst do zakupu akcji innych przedsiębiorstw technologicznych, jak Nokia czy Infineon. Inwestorzy wypatrujący poprawy koniunktury w tej branży za sygnał jej powrotu uznali właśnie komunikat potentata z Teksasu.
Na giełdzie tokijskiej dużą rolę odegrał w piątek czynnik lokalny. Opublikowano tam informację o zamówieniach na maszyny w kwietniu. Wzrost był trzykrotnie większy od prognozowanego i wyniósł 10,8 proc. Inwestorzy z tego właśnie powodu chętnie kupowali akcje takich firm, jak Komatsu i Kubota, producentów takiego sprzętu. W Tokio i na innych giełdach azjatyckich inwestowaniu w akcje sprzyjały też lepsze niż gdzie indziej perspektywy wzrostu gospodarczego. Lokujących w długim terminie zachęcały atrakcyjne ceny po ostatnich spadkach. Były one dotkliwe, bo w ciągu miesiąca kapitalizacja giełd (bez USA) obniżyła się o bilion dolarów, a jedna piąta tej kwoty odpłynęła z rynków wschodzących. W piątek w tej kategorii wagowej pozytywnie wyróżniły się Korea Południowa, Tajwan, Indie i Republika Południowej Afryki. Ogólnie sytuacja na 25 rynkach wschodzących uwzględnianych w indeksie MSCI poprawiała się. Europa Środkowa i kilka innych rynków należały do wyjątków.