W czwartek kurs PKN Orlen spadł do 50,2 zł i było to najniższy poziom od niemal roku. Roczna stopa zwrotu spadła do 5 proc. Tak niskie zyski akcjonariuszy, którzy kupili walory płockiego koncernu, a następnie przetrzymali je przez12 miesięcy, nie były od czerwca 2003 roku. Ale to nie koniec złych wiadomości. Od października zeszłego roku wykres kursu poruszał się między 57 i 69 zł. Na początku marca notowania spadły do 54,3 zł, ale tak nisko znajdowały się tylko przez kilka sesji. Tym razem wykres znacznie już oddalił się od dolnego ograniczenia konsolidacji i trudno jest liczyć na równie szczęśliwe rozwiązanie, jak przed trzema miesiącami. Oznacza to mniej więcej tyle, że inwestorzy, którzy kupili w ostatnich ośmiu miesiącach akcje Orlenu, znajdują się pod kreską. Na pewno nie wszyscy mają długoterminowy horyzont inwestycyjny, dlatego część z nich ewentualną zwyżkę będzie wykorzystywać do pozbycia się akcji PKN. Podaż ze strony tych inwestorów będzie stanowić istotną przeszkodę w powrocie do trendu wzrostowego. Analiza techniczna pozwala postawić prognozę, zgodnie z którą próby powrotu do zwyżki można oczekiwać nie wcześniej niż z poziomu 45 zł. Dawno już na warszawskiej giełdzie nie powstała równie rozległa formacja sygnalizująca zakończenie długoterminowego trendu wzrostowego. Budowanie tak rozległych konsolidacji jest charakterystyczne dla Orlenu - nim spółka wystartowała do hossy w drugiej połowie 2003 roku, przez trzy lata poruszała się w trendzie bocznym.
Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że po wybiciu z konsolidacji dołem różne wnioski płyną z analizy technicznej i fundamentalnej. Ta pierwsza sugeruje dłuższy spadek notowań, druga - tym jak kurs oddalił się od wycen sporządzanych przez analityków - zachęca do nabywania walorów PKN.
Lotos też blisko wybicia
Podobnie, ale nie tak samo, wygląda wykres kursu gdyńskiego Lotosu. Wprawdzie w czwartek istotnie obniżyły się także notowania tej spółki, ale nie doszło do spadku poniżej dołka z 22 maja. Także konsolidacja, która wskazuje na bardzo prawdopodobną przecenę w perspektywie najbliższych tygodni czy nawet miesięcy, trwała krócej niż w przypadku PKN Orlen. Niemniej, jeśli majowy dołek na 46,4 zł nie obroni się, to wysokość konsolidacji sugeruje, że notowania znajdą się na 38 zł.
"Fundamentalne" uzasadnienie dla przeceny akcji można także znaleźć w oczekiwanym przez analityków obniżeniu zysków Lotosu i PKN Orlen. Z ostatnich prognoz wynika, że na koniec roku zysk netto za cztery kolejne kwartały obydwu spółek będzie o 8-10 proc. niższy niż obecnie. Po pierwszych trzech miesiącach Lotos i Orlen wypełniły tegoroczne prognozy w mniej niż 20 proc.