Reklama

Kiepskie perspektywy

Perspektywy spółek z branży Surowce i Energia nie są dobre: przed spadkiem kursów firm paliwowych ostrzega analiza techniczna, przeciw spółkom chemicznym przemawia przewartościowanie akcji względem historycznych wycen

Publikacja: 12.06.2006 10:45

W czwartek kurs PKN Orlen spadł do 50,2 zł i było to najniższy poziom od niemal roku. Roczna stopa zwrotu spadła do 5 proc. Tak niskie zyski akcjonariuszy, którzy kupili walory płockiego koncernu, a następnie przetrzymali je przez12 miesięcy, nie były od czerwca 2003 roku. Ale to nie koniec złych wiadomości. Od października zeszłego roku wykres kursu poruszał się między 57 i 69 zł. Na początku marca notowania spadły do 54,3 zł, ale tak nisko znajdowały się tylko przez kilka sesji. Tym razem wykres znacznie już oddalił się od dolnego ograniczenia konsolidacji i trudno jest liczyć na równie szczęśliwe rozwiązanie, jak przed trzema miesiącami. Oznacza to mniej więcej tyle, że inwestorzy, którzy kupili w ostatnich ośmiu miesiącach akcje Orlenu, znajdują się pod kreską. Na pewno nie wszyscy mają długoterminowy horyzont inwestycyjny, dlatego część z nich ewentualną zwyżkę będzie wykorzystywać do pozbycia się akcji PKN. Podaż ze strony tych inwestorów będzie stanowić istotną przeszkodę w powrocie do trendu wzrostowego. Analiza techniczna pozwala postawić prognozę, zgodnie z którą próby powrotu do zwyżki można oczekiwać nie wcześniej niż z poziomu 45 zł. Dawno już na warszawskiej giełdzie nie powstała równie rozległa formacja sygnalizująca zakończenie długoterminowego trendu wzrostowego. Budowanie tak rozległych konsolidacji jest charakterystyczne dla Orlenu - nim spółka wystartowała do hossy w drugiej połowie 2003 roku, przez trzy lata poruszała się w trendzie bocznym.

Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że po wybiciu z konsolidacji dołem różne wnioski płyną z analizy technicznej i fundamentalnej. Ta pierwsza sugeruje dłuższy spadek notowań, druga - tym jak kurs oddalił się od wycen sporządzanych przez analityków - zachęca do nabywania walorów PKN.

Lotos też blisko wybicia

Podobnie, ale nie tak samo, wygląda wykres kursu gdyńskiego Lotosu. Wprawdzie w czwartek istotnie obniżyły się także notowania tej spółki, ale nie doszło do spadku poniżej dołka z 22 maja. Także konsolidacja, która wskazuje na bardzo prawdopodobną przecenę w perspektywie najbliższych tygodni czy nawet miesięcy, trwała krócej niż w przypadku PKN Orlen. Niemniej, jeśli majowy dołek na 46,4 zł nie obroni się, to wysokość konsolidacji sugeruje, że notowania znajdą się na 38 zł.

"Fundamentalne" uzasadnienie dla przeceny akcji można także znaleźć w oczekiwanym przez analityków obniżeniu zysków Lotosu i PKN Orlen. Z ostatnich prognoz wynika, że na koniec roku zysk netto za cztery kolejne kwartały obydwu spółek będzie o 8-10 proc. niższy niż obecnie. Po pierwszych trzech miesiącach Lotos i Orlen wypełniły tegoroczne prognozy w mniej niż 20 proc.

Reklama
Reklama

Odmienne są oczekiwania analityków w odniesieniu do PGNiG. Do końca roku zysk spółki ma się zwiększyć o 40 proc. Po pierwszych trzech miesiącach prognozę udało się wypełnić w przeszło 50 proc. Dotychczas papiery PGNiG praktycznie nie wzięły udziału w hossie. Wprawdzie w połowie kwietnia wybiły się z kilkumiesięcznej konsolidacji w górę, ale już po czterech tygodniach zwyżka została niemal w całości zniesiona przez korektę. Niemniej PGNiG jest jedynym papierem w sektorze paliwowym, którego siła relatywna względem WIG20 rośnie. To stwarza nadzieję, że nawet w przypadku kontynuacji spadków na szerokim rynku kurs akcji oprze się bessie. Jednocześnie przewaga nad rynkiem nie gwarantuje zwyżki notowań.

Chemia - drogo na tle

historycznych wycen

Na wykresach spółek chemicznych nie ma tak rozległych formacji odwrócenia trendu wzrostowego, jak w przypadku PKN Orlen. Największą dostrzec można na wykres Boryszewa, który w piątek zamknął sesję na najniższym poziomie w tym roku. Warto w tym miejscu odnotować, że Boryszew jest jedyną firmą w branży, w przypadku której zmiana zysku przypadającego na jedną akcję w ciągu roku jest znacznie większa niż roczna zmiana kursu. Zwiększenie EPS o prawie 250 proc. to efekt przejęcia kontroli nad Impexmetalem i umorzenia części akcji. To sprawia, że po opublikowaniu raportu za I kwartał 2006 cena rynkowa jest prawie 70 proc. niższa, niż wynika to z historycznych wycen (z uwzględnieniem wskaźników C/Z, C/S, C/WK i C/EBITDA). Czy można zatem pokusić się o tezę, że to dobra okazja do kupna walorów Boryszewa? Negatywnej odpowiedzi udziela analiza techniczna - byłaby to inwestycja wbrew średnioterminowemu trendowi spadkowemu. Przez ostatnie dwa lata inwestorzy domagali się także, żeby akcje Boryszewa notowane były niżej, niż wynika to z historycznych wskaźników. Kiedy tylko papiery Boryszewa wyceniane były powyżej poziomu usprawiedliwionego przez historię, 3-miesięczna zmiana kursu gwałtownie się obniżała, nawet poniżej zera. W ostatnich dwóch latach do takiej sytuacji doszło na 123 sesjach - kupno akcji i przetrzymanie ich przez trzy miesiące prowadziło do średniej straty w wysokości 7,3 proc.

Pozostałe duże spółki chemiczne znajdują się w sytuacji odwrotnej niż Boryszew - ich akcje wycenia są istotnie wyżej, niż wynika to z historycznych wskaźników C/Z, C/S, C/EBITDA i C/WK. Jeśli uwzględnić cztery firmy o najwyższych przychodach ze sprzedaży, (Ciech, Dwory, Police, Puławy), to okazuje się, że bieżące kursy rynkowe przewyższają ceny wynikające z historycznych wycen o 44 proc. Gdyby do grona tego dodać Boryszew, przewartościowanie w branży spada do 20 proc.

Jeśli założymy, że w dłuższej perspektywie wycena rynkowa będzie zmierzać do poziomu wyznaczanego przez historię, to stan ten można w przypadku spółek z branży chemicznej osiągnąć na trzy sposoby: poprzez poprawę wyników finansowych, obniżenie kursów akcji lub kombinację tych dwóch czynników. Poprawa wyników, szczególnie jeśli chodzi o zyski, może być trudna. W przypadku Polic i Puław specjaliści oczekują, że zyski na koniec 2006 roku będą niższe niż w ostatnich czterech kwartałach. W przypadku Ciechu zarząd zamierza podwyższyć prognozę na ten rok (choć to w dużym stopniu zasługa sprzedaży na początku roku Petrochemii Blachowni) i zapewne przekroczy 129 mln zł, które spółka zarobiła między II kwartałem 2005 i I kwartałem 2006. Prognoza dla Dworów pochodzi jeszcze z września zeszłego roku - po ostatnich słabszych raportach wydaje się poza zasięgiem. To właśnie akcje oświęcimskiej spółki notowane są z najwyższą, niemal 60-proc. premią. Ostatnie wydarzenia na wykresie - a więc najpierw zbudowanie formacji głowy i ramion, a później przełamanie wzrostowej linii trendu zapowiadają zmianę tej sytuacji. Wnioski oparte

Reklama
Reklama

na historycznych wycenach w przypadku spółek chemicznych obarczone są dość istotnym ryzykiem - cztery z pięciu dużych firm z tej branży notowane są na giełdzie od niedawna. Dodatkowo praktycznie przez całą krótką giełdową historię akcje Ciechu, Dworów, Polic i Puław wyceniane są powyżej historycznych wartości. Nie przeszkodziło to notowaniom iść w górę. To jednak tylko częściowo podważa tezę o przewartościowaniu firm z tej branży. Średnie odchylenia kursu od historycznych wycen wynosi bowiem 21 proc., bieżące 44 proc. Jeszcze pod koniec kwietnia tego roku przekraczało 60 proc. i było najwyższe w historii.

Przemysł Chemiczny - kursy coraz niżej

Indeks obrazujący notowania w branży chemicznej (każda z 7 spółek ma taki sam wpływ na wartość wskaźnika) spadł w piątek do najniższego poziomu od 2,5 miesiąca. Zamknięcie poniżej dołka z 24 maja oznacza, że prawdopodobieństwo kontynuacji przeceny jest bardzo duże. Wagę negatywnego sygnału osłabia niski wolumen. Największy wpływ na spadek indeksu miały notowania Boryszewa, które obniżyły się w piątek 5,5 proc. Na

zamknięcie sesji akcje największej pod względem przychodów spółki w branży kosztowały 20,6 zł, najmniej w tym ro

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama