O godzinie 12.43 jej kurs zwyżkował co prawda do 7.135 dolarów za tonę, ale większość analityków nie wyklucza dalszych spadków.

Od połowy maja, kiedy to tona miedzi osiągnęła rekordowy w historii poziom 8.800 dolarów za tonę, jej kurs zniżkował o około 22 procent. Przecenę na rynku metalu potęguje dziś przede wszystkim ostatnie umocnienie się dolara oraz obawy dotyczące dalszego zaostrzania polityki monetarnej w głównych gospodarkach świata, grożące wyhamowaniem globalnego tempa wzrostu oraz spadkiem zapotrzebowania na surowce.

Większość analityków prognozuje, że w dłuższym terminie cena miedzi będzie jednak dalej rosła. Przemawiają za tym między innymi silny popyt ze strony Chin i Indii, bardzo niskie zapasy metalu oraz obawy dotyczące zaburzeń w jego podaży.

Te ostatnie zwiększyła ubiegłotygodniowa zapowiedź czołowego producenta miedzi Grupo Mexico, który poinformował, że zamierza zamknąć ogarniętą strajkami meksykańską kopalnię La Caridad oraz nie wykluczył podjęcia podobnej decyzji w przypadku kopalni Cananea.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))