Na 1 zł zarząd NFI Jupiter wyznaczył cenę emisyjną ponad 26 mln akcji serii C. Tymczasem wczoraj kurs funduszu po 6,1-proc. zniżce wyniósł 3,69 zł. Wszystkie papiery będą sprzedawane w ramach prawa poboru. Jedna stara akcja uprawnia do zakupu jednej nowej. Dzień ustalenia prawa poboru to 20 czerwca. Ze względu na terminy rozliczeń transakcji giełdowych, po raz ostatni będzie można kupić papiery z prawami poboru 14 czerwca.
Inwestorzy kupią akcje
Fundusz złożył już prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jeśli dokument zostanie zatwierdzony zgodnie z oczekiwaniami zarządu, to obrót prawami poboru będzie możliwy w dniach 18-21 lipca. Z kolei sprzedaż nowych walorów planowana jest od 24 do 26 lipca. Jeżeli w tym terminie uprawnieni inwestorzy nie kupią wszystkich akcji, to od 8 do 9 sierpnia będą jeszcze przyjmowane zapisy na nieobjęte papiery. Najprawdopodobniej jednak oferta zakończy się już w pierwszym terminie. - Trinity Management, firma która posiada 45 proc. akcji funduszu, ma zamiar utrzymać rolę wiodącego inwestora. Co więcej, chce zwiększyć zaangażowanie, kupując walory nowej emisji. Wyraża również gotowość złożenia zapisu dodatkowego na wszystkie nieobjęte przez innych inwestorów akcje - twierdzi Janusz Koczyk, prezes Jupitera.
Wysoka stopa zwrotu
Pozyskane z emisji pieniądze zarząd zamierza przeznaczyć na realizację nowej strategii. W ciągu dwóch lat planuje zbudować portfel składający się z 8-10 nowych spółek. Każdą z nich będzie kupował, płacąc co najwyżej kilkanaście milionów złotych. Za te pieniądze chce uzyskać wiodącą rolę w akcjonariacie każdej z nabywanych firm. Ponadto nowe spółki muszą działać w atrakcyjnych sektorach, posiadać dobrą kadrę zarządzającą, unikalne know-how, czytelną strategię rozwoju i dawać szansę uzyskania szybkiego wzrostu wartości inwestycji. - Nie będziemy wchodzić w projekty, które mogą przynieść nam mniejszą stopę zwrotu niż 20-25 proc. rocznie. Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma spółkami. Być może do końca tego roku sfinalizujemy jedną transakcję - mówi Janusz Koczyk. Przyznaje, że wśród potencjalnych celów inwestycyjnych jest firma działająca na rynku nieruchomości. Jupiter po 3-5 latach wszystkie swoje nowe spółki zamierza wprowadzić na GPW i sprzedać.