Reklama

Arcelor broni się i podbija stawkę

Mittal Steel oferuje 25,8 miliarda euro, ale za kontrolę nad rywalem może zaproponować wyższą cenę

Publikacja: 13.06.2006 08:40

Rada nadzorcza Arcelora w niedzielę rozpatrzyła poprawioną ofertę Mittala Steela i ją odrzuciła, bo nie odzwierciedla wartości firmy.

Będą dalsze rozmowy

Wcześniej, 8 czerwca, po raz pierwszy od ogłoszenia przez Mittala wrogiej oferty przejęcia Arcelora te dwie największe spółki stalowe na świecie zaczęły ze sobą rozmawiać. Hinduski biznesmen Lakshmi Mittal miał okazję przedyskutować swój projekt stworzenia silnego lidera branży stalowej, kontrolującego jedną dziesiątą rynku.

Ma być kolejne spotkanie, firmy będą omawiać możliwość podwyższenia oferty przez Mittal Steel. Do 5 lipca w Belgii, Luksemburgu, Francji, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych trwa wezwanie do sprzedaży akcji Arcelora ogłoszone przez Mittala w maju. Jedna trzecią kwoty 25,8 mld euro stanowi gotówka, a resztę akcje Mittala Steela. - Jeśli Mittal chce Arcelora, będzie musiał zapłacić 44 euro za akcję - twierdzi Frederic Plisson, zarządzający funduszem w Financiere de l?Echiquier w Paryżu.

Sojusznik z Rosji

Reklama
Reklama

Taka wycena to rezultat kontrofensywy Arcelora, który w obronie przed Mittalem Steelem, zarejestrowanym w Rotterdamie (Holandia), znalazł sojusznika w Rosji. Guy Dolle, dyrektor generalny Arcelora, uważa, że dzięki przejęciu trzeciej w Rosji firmy hutniczej Siewierstal uda się zdystansować Mittala Steela w światowym rankingu.

Diametralnie zmieniłaby się wówczas sytuacja w akcjonariacie. Obecnie udziałowcy Arcelora są bardzo rozproszeni, a po fuzji z Siewierstalem jego główny właściciel Aleksiej Mordaszow miałby ponad 32 proc. akcji nowej firmy.

Wartość transakcji z rosyjskim biznesmenem wyceniono na 13 miliardów euro, 44 euro za jeden walor.

Te wycenę z kolei zakwestionowała grupa akcjonariuszy Arcelora, którzy domagają się zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia dla przedyskutowania fuzji z Siewierstalem. Ich akcję koordynował bank Goldman Sachs, doradca Mittala.

Wczoraj kierownictwo luksemburskiej firmy poinformowało, że nie spełni tego żądania, gdyż obawia się zablokowania transakcji z Mordaszowem. Według tego scenariusza, można by było to uczynić większością dwóch trzecich akcjonariuszy obecnych lub reprezentowanych na walnym.

W wersji preferowanej przez kierownictwo Arcelora, obowiązującej na zwykłym walnym 30 czerwca, odrzucenie transakcji będzie wymagało poparcia minimum 50 proc. całego akcjonariatu. Guy Dolle i szef rady nadzorczej Joseph Kinsch boją się zorganizowanych akcjonariuszy, gdyż zwykle w walnych uczestniczy niewielka część udziałowców.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama