Zakłady Dziewiarskie Mewa, produkujące bieliznę, zamierzają rozwijać sieć sprzedaży. Pieniądze mają pochodzić z emisji akcji. - Nasze plany rozwoju są bardzo ambitne i wymagają kapitału - mówi Józef Kiszka, prezes Mewy. Spółka spodziewa się pozyskać ze sprzedaży akcji około 10 mln zł. Wiadomo, że emisja akcji ma być przeprowadzona jeszcze w tym roku i będzie powiązana z debiutem na giełdzie (teraz firma jest notowana na rynku pozagiełdowym - CeTO). W przygotowaniach wspiera firmę Dom Maklerski Polonia Net.
- Pracujemy nad szczegółami emisji. Mam nadzieję, że będziemy je mogli przedstawić w ciągu kilku najbliższych tygodni - twierdzi Józef Kiszka. Mewa chce rozwijać sieć sprzedaży spółki zależnej Szame. - Jeszcze w tym roku zostanie uruchomionych co najmniej pięć nowych salonów, to na początek - w przyszłym roku rozwój ma być naprawdę dynamiczny - mówi Dorota Kenicer, prezes Szame i wiceprezes Mewy. Sklepy będą otwierane w kraju i za granicą (teraz Szame ma pięć salonów w kraju oraz sześć na Ukrainie).
W 2006 roku Mewa kupiła 20 proc. walorów Szame. Pozostały kapitał jest w rękach zarządu Mewy. Prawdopodobnie Mewa będzie chciała odkupić od nich udziały. Firma z Biłgoraju specjalizuje się w produkcji bielizny sprzedawanej pod markami Mewa, Lookat, Secret, John Bradley, Szame. W ciągu ostatnich kilku lat przekształciła się z firmy typowo produkcyjnej w zarządzającą markami.
W I kwartale tego roku Mewa uzyskała 5,3 mln zł przychodów ze sprzedaży (6,6 mln zł w analogicznym okresie poprzedniego roku). W tym okresie poniosła 420 tys. zł strat wobec 33 tys. zł zysku po pierwszym kwartale 2005 r.