Strata Mostostalu Zabrze wykazana w raporcie za 2005 rok jest dużo wyższa niż według danych prezentowanych po IV kwartale. Audytor i zarząd spółki zwracają uwagę na zagrożenia dla działalności spółki. Rada nadzorcza tymczasem wskazuje, że zostały one bardzo zredukowane.

Ponad 19,5 mln zł - tyle wyniosła strata netto zabrzańskiej grupy budowlanej w 2005 roku - wynika z opublikowanego w tym tygodniu raportu rocznego. Tymczasem, według sprawozdania za IV kwartał, narastająco holding był niecałe 6,5 mln zł na minusie. Zarząd tłumaczy, że główną przyczyną rozbieżności jest zalecenie biegłego rewidenta w sprawie dokonania odpisu aktualizującego wartość aktywów w spółce stowarzyszonej PRInż (katowicka firma znajduje się w upadłości połączonej z likwidacją majątku). Chodzi o ponad 11,6 mln zł.

Audytor Mostostalu zwraca uwagę, że raport roczny został sporządzony przy założeniu kontynuowania działalności przez Mostostal. Jednocześnie wskazuje - za zarządem - na wiele czynników zagrażających dalszemu istnieniu przedsiębiorstwa. Z kolei rada nadzorcza firmy zwraca uwagę na pewne pozytywne tendencje, m.in. na prawomocne zatwierdzenie układu z wierzycielami. W jego wyniku długi o wartości około 130 mln zł zostały zredukowane o 40 proc., a w III kwartale powinny zostać zamienione na akcje. Te zdarzenia oraz spłata zobowiązań pozaukładowych spowodują, że w 2006 roku (który w opinii rady nadzorczej będzie rokiem przełomowym) pojawią się dodatnie kapitały własne, a spółka odzyska wiarygodność w oczach instytucji finansowych. Dodatkowe pieniądze uzyskane ze sprzedaży akcji nowej emisji mają umożliwić dalszą redukcję zadłużenia i zwiększyć kapitał obrotowy.

Jednym z czynników ryzyka wymienianym przez zarząd jest trwający od marca spór Mostostalu z Silesią Real Estate o kontrolę nad zyskowną firmą - ZPK (w 2005 roku zarobiła 2,27 mln zł, przy 108 mln zł przychodów ze sprzedaży). Jak głosi środowy komunikat giełdowej firmy, Silesia złożyła do sądu pozew o ustalenie, że Mostostal nie jest właścicielem ZPK. Władze zabrzańskiego holdingu zapowiadają, że w ciągu 14 dni przedstawią sądowi "stosowną odpowiedź".