Nie tylko PKO BP i PZU miałyby stworzyć największą w kraju grupę finansową. Zdaniem Jacka Kurskiego, wiceszefa sejmowej komisji skarbu, dołączyć do nich powinien też Bank Pocztowy i BGK. - Konglomerat bankowo-ubezpieczeniowy powinien być utworzony. Zmusi to banki zagraniczne do obniżania cen kredytów - mówi "Parkietowi" Jacek Kurski. Jego zdaniem, kontrolę nad taką firmą powinien zachować Skarb Państwa. Poseł zaznacza, że taka operacja powinna być przeprowadzana bez pośpiechu i z namysłem. - Prace nad takim projektem powinny się zacząć dopiero po utworzeniu zintegrowanego nadzoru nad instytucjami finansowymi - tłumaczy. Również Jaromir Netzel, szef PZU, popiera koncepcję połączenia swojej firmy z PKO BP.

- Decyzje administracyjne nie spowodują automatycznie obniżenia kosztów usług finansowych - mówi Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha. - Banki muszą patrzeć na swój rachunek ekonomiczny. Poza tym cena nie zawsze jest głównym czynnikiem w walce o klienta - tłumaczy I. Jabłoński. Ekspert CAS sceptycznie odnosi się do pomysłu włączenia do nowej instytucji Banku Pocztowego i BGK. Jego zdaniem, Bank Pocztowy powinien pomóc w rozwoju usług finansowych Poczcie Polskiej. BGK natomiast ma za zadanie obsługiwać budżet państwa. - Nie jest to bank stricte komercyjny, więc dołączanie go do tego konglomeratu nie ma uzasadnienia - twierdzi I. Jabłoński. - Jeśli już PKO BP miałby współpracować z PZU, to na zasadzie wspólnych usług, np. otrzymujemy kredyt w PKO BP i ubezpieczamy go w PZU - wyjaśnia I. Jabłoński.