Reklama

Zagrożenia dla polskiego rynku biopaliw

Masowy popyt na biopaliwa pojawi się dopiero, kiedy rząd wprowadzi ulgi akcyzowe. Do tego z kolei potrzebne są regulacje dotyczące norm jakościowych

Publikacja: 19.06.2006 09:55

Polska jest jednym z wielu krajów Unii Europejskiej, któremu na razie nie udało się osiągnąć zalecanego w dyrektywie z 2003 roku udziału energetycznego biopaliw w paliwach transportowych. Według niej, państwa członkowskie powinny osiągnąć minimalny dwuprocentowy pułap w 2005 r. i zwiększać go corocznie o 0,75 proc. Przyczyną polskiego opóźnienia są głównie bariery legislacyjne, a także wciąż niewielka produkcja biokomponentów.

Wciąż brak prawa

Produkcja estrów i bioetanolu może się opłacać dzięki ulgom akcyzowym. Tylko tańsze od tradycyjnego paliwo ekologiczne znajdzie nabywców. - Dlatego promocja biokomponentów musi odbywać się w drodze zachęt podatkowych - uważa Stanisław Rosnowski, prezes Elstaru Oils.

Choć istnieje rozporządzenie ministra finansów w sprawie zwolnień z akcyzy, nie może być stosowane. Brak bowiem uregulowań legislacyjnych dotyczących wymagań jakościowych dla biokomponentów oraz metod badań ich jakości. Polska regulacja została ostatnio odrzucona przez Komisję Europejską. Na razie, np. PKN Orlen, który produkuje estry w Rafinerii Trzebinia, nie dodaje ich do oleju napędowego. Docelowo ma stosować domieszkę 5 i 20 proc. Natomiast do orlenowskich benzyn trafia od 3 do 5 proc. estru. Spółka dopiero rozważa dodawanie bioetanolu, który stosuje już Grupa Lotos. Firmy jednak widzą szansę w biopaliwach. Obecnie zarejestrowanych jest 20 wytwórców bioetanolu i 45, którzy chcą produkować estry.

Problem surowca

Reklama
Reklama

Mimo że w tej chwili produkujemy niecałe 200 tys. ton estrów metylowych, już mówi się o niedostatku surowca (rzepaku i oleju rzepakowego). Polska wytwarza też ponad 600 mln litrów bioetanolu, dodawanego do benzyn. Ten biokomponent cieszy się o wiele mniejszym zainteresowaniem niż łączone z olejem napędowym estry. Nawet firmy, które do tej pory inwestowały w paliwa na bazie alkoholu, zapowiadają uruchomienie instalacji do przetwarzania tłuszczów (Polmos Wrocław). Co ciekawe, surowca do produkcji bioetanolu mamy w nadmiarze. Natomiast wytwarzanie estrów jest tańsze i prostsze technologicznie.

Polska produkcja rzepaku - ok. 1,2 mln ton - w większości jest zużywana na potrzeby przemysłu spożywczego. Gdyby podliczyć deklarowane moce produkcyjne, w 2008 r. same tylko spółki giełdowe (Elstar Oils, Skotan, Lotos, Orlen, Puławy) będą produkowały ok. 1 mln ton estrów. Do ich wytworzenia potrzeba ponad 2 mln ton rzepaku.

- Obecny zasiew jest niewystarczający, jednak zanim wszystkie firmy rozpoczną produkcję, zwiększą się areały upraw - twierdzi Stanisław Rosnowski.

Na brak rzepaku zaczyna cierpieć cała Europa. Obecnie produkuje 15 mln ton. Jak ocenia Grzegorz Ślak, prezes Skotanu, uprawy można powiększyć tylko tak, aby zbierać 17 mln ton. To oznacza, że drożejący rzepak będzie drożał bardziej i w pewnym momencie produkcja estrów może być już nieopłacalna. Większość dodatkowych upraw będzie zlokalizowanych w Polsce, ale nasi producenci będą musieli konkurować o surowiec z firmami zachodnimi. Wyjściem jest używanie olejów z innych roślin (sojowy, palmowy).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama