Reklama

Kursy wciąż wysokie

Zwyżka notowań szybsza od tempa poprawy wyników finansowych i wysokie kursy akcji w odniesieniu do historycznych wycen - to główne czynniki ryzyka, które należy wziąć pod uwagę, rozpatrując inwestycję w spółki surowcowe i materiałowe

Publikacja: 19.06.2006 10:30

Od szczytu z 11 maja wartość indeksu branżowego, obejmującego osiem spółek zajmujących się wydobyciem, produkcją i przetwarzaniem metali, spadła o 20 proc. To największe obsunięcie od początku 2003 roku. W przeszłości już mniejszy spadek notowań sprawiał, że na rynku pojawiał się większy popyt. Choć zatem w dalszym ciągu skala przeceny jest ograniczona, jeśli odnieść ją do wcześniejszej zwyżki, to jednak jest to coś więcej niż tylko lokalna korekta.

W rytmie rynku

Kursy w branży metalowej spadają mniej więcej w tym samym tempie co na szerokim rynku. Od majowego wierzchołka Indeks Cenowy Parkietu, obejmujący wszystkie notowane na GPW spółki, obniżył się również o 20 proc. Największy wpływ na przecenę w branży metalowej ma spadek kursu KGHM, który od majowego wierzchołka zniżkował prawie 40 proc. Gdyby miedziowy koncern wyłączyć z obliczania indeksu branżowego, wówczas obsunięcie wskaźnika od szczytu wynosiłoby 15 proc.

Najlepiej z załamaniem rynku poradziły sobie akcje Ferrum, które utrzymują się w średnioterminowym trendzie bocznym, tuż poniżej kilkuletniego maksimum. Uwagę zwracają niewielkie obroty walorami spółki - średnio na sesję nie przekraczają w ostatnich sześciu miesiącach 0,5 mln zł i należą do najniższych w branży. Spadki relatywnie dobrze znoszą także akcje Stalproduktu - spółki, której notowania rosły w ostatnim czasie równie szybko jak kurs KGHM. Roczna zmiana kursu dla Stalproduktu przekracza 200 proc. i jest obok Alchemii najwyższa w branży.

Prócz KGHM z pogorszeniem koniunktury słabo poradziły sobie akcje Hutmenu i Odlewni. Notowania pierwszej ze spółek spadły od tegorocznego maksimum o ponad jedną trzecią, kurs drugiej - przeszło jedną czwartą. Dotychczas Hutmen, mimo informowania w raportach kwartalnych o stratach, wykazywał dużą odporność na spadki.

Reklama
Reklama

Ze spółek spoza branży metalowej, ale uwzględnianych w zestawieniu ze względu na przynależność do sektora surowcowego, uwagę zwraca spadek o 25 proc. od tegorocznego maksimum walorów Plast Boksu. Akcje tej firmy zachowywały się słabiej od rynku praktycznie w trakcie całej hossy i jak na razie ta sytuacja nie uległa zmianie.

Wciąż powyżej

historycznych wycen

Mimo istotnego spadku kursów w ostatnich kilku tygodniach czołowe spółki z branży metalowej wciąż wyceniane są istotnie wyżej niż wynika to z historycznych wartości wskaźników C/S (kurs akcji/ sprzedaż przypadająca na akcję), C/Z (kurs/zysk netto na akcję), C/Ebitda (kurs/zysk operacyjny plus amortyzacja na akcję) i C/WK (kurs/wartość księgowa na akcję). W największym stopniu kurs rynkowy przewyższa ceną wynikającą z historycznych wycen (nazwijmy ją teoretyczną) w przypadku Stalproduktu. Na giełdzie walory kosztują 232 zł, cena historyczna jest bliska 100 zł. Kiedy z podobną różnicą mieliśmy do czynienia w 2004 roku, korekta długoterminowego trendu wzrostowego trwała ponad rok. Spadek notowań zatrzymał się dopiero, kiedy kurs znalazł się w pobliżu poziomu usprawiedliwionego przez historyczne wyceny.

Ponad 80 proc. powyżej ceny teoretycznej notowane są walory Ferrum. Warto zwrócić uwagę, że kiedy na przełomie 2005 i 2006 roku rozpoczynała się ostatnia fala wzrostowa, akcje notowane były na poziomie usprawiedliwionym przez wskaźniki z przeszłości lub nawet poniżej ceny historycznej. W mniejszym stopniu - o 20-30 proc. - powyżej kursów historycznych notowane są papiery Hutmenu, Impexmetalu i KGHM.

W czasie hossy na rynku akcji jest naturalne, że spółki notowane są powyżej wycen usprawiedliwionych przez wskaźniki z przeszłości. Od kilku tygodni na warszawskiej giełdzie trwa jednak ostra przecena i w tej sytuacji notowania odbiegające od kursów historycznych nie są czynnikiem zachęcającym do kupowania. Po przynajmniej częściowym upuszczeniu powietrza ze spekulacyjnego balonu inwestorzy zapewne dokładniej i krytyczniej analizować będą spółki. Przewartościowanie względem historycznych kursów będzie jeszcze większym obciążeniem dla aktualnych notowań, jeśli pojawią się przesłanki (np. sygnały osłabienia tempa wzrostu gospodarczego) do weryfikacji oczekiwanych zysków przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

Przed zbudowaniem majowego szczytu średnie odchylenie notowań na giełdzie od kursów historycznych (dla Ferrum, Hutmenu, Impexmetalu, KGHM i Stalproduktu - pięciu spółek o najwyższych przychodach) przekraczało w branży metalowej 100 proc. Teraz wciąż jeszcze wynosi 60 proc. Sytuacja, w której spółki z sektora notowane są 50 proc. powyżej poziomu usprawiedliwionego przez historię, koresponduje z roczną zmianą indeksu branżowego w wysokości (po 2003 roku) 12,9 proc. 3-miesięczna stopa zwrotu wynosiła w takiej sytuacji 10 proc. W pozostałych przypadkach, a więc kiedy odchylenie kursu rynkowego od historycznych wycen było mniejsze niż 50 proc., roczna zmiana indeksu branżowego wynosiła 113,5 proc., 3-miesięczna 24,9 proc. Zaprezentowana statystyka dotyczy okresu po 2003 roku, a więc obejmuje tylko hossę. Gdybyśmy mieli doświadczyć dłuższego pogorszenia koniunktury na szerokim rynku opisywane zależności mogą być jeszcze wyraźniejsze.

Zyski nie nadążają

W przypadku większej części omawianych spółek metalowych zwyżka kursu wynikała ze wzrostu zysku przypadającego na jedną akcję. Sytuacja, w której spółki notowane są powyżej historycznych wycen wynika z faktu, że kursy rosły szybciej niż następowała poprawa wyników finansowych. Największą dysproporcję możemy zauważyć w przypadku Ferrum i Ropczyc, gdzie kursy wzrosły w ciągu roku o ponad 40 proc., natomiast zysk netto przypadający na akcję obniżył się. Podobna jest sytuacja spółek drzewno-papierniczych.

Sytuacja, w której notowania rosły w ostatnim czasie szybciej od zysków sprawia, że przedsiębiorstwom z sektora metalowego brakuje buforu, który uchroniłby kursy przed spadkiem, w razie przedłużenia dekoniunktury na całym rynku.

Impexmetal - formacja na spadek

Notowania Impexmetalu przestały rosnąć już w połowie lutego,

Reklama
Reklama

trzy miesiące przed zbudowaniem szczytu na wykresach

głównych indeksów. Trwająca od tamtej pory konsolidacja

ma kształt formacji podwójnego szczytu, typowej dla końca

hossy. Pierwsza próba wybicia dołem jeszcze nie przyniosła

rezultatu - spadek zatrzymał się we wtorek na poziomie

Reklama
Reklama

109 zł. Zniżka poniżej tej wartości będzie zapewne

ostatecznym sygnałem wstępu do większej przeceny.

W zależności od sposobu wyliczenia zasięg spadku szacować

można na 32-23 zł, co pozwala oczekiwać przeceny

do 79-92,5 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama