Jednocyfrowy wzrost kursu mogą zanotować debiutujące dziś na giełdzie prawa do akcji Pamapolu - zgodnie twierdzą ankietowani przez "Parkiet" analitycy. Największy polski producent dań gotowych sprzedał w niedawnej ofercie publicznej 6 mln akcji. Inwestorzy płacili za nie 11 zł, maksymalną cenę z wyznaczonego wcześniej przedziału.
Mimo nie najlepszej koniunktury giełdowej, oferta cieszyla siź sporym powodzeniem. Spółka bez problemów sprzedała całą nową emisję, zbierając z rynku 66 mln zł. Najwięcej papierów (4,6 mln) trafiło do instytucji finansowych. 0,25 mln akcji kupili wytypowani przez zarząd pracownicy. Inwestorzy indywidualni chcieli nabyć blisko 9,2 mln akcji za łączną kwotę 101,2 mln zł. Tymczasem wartość sprzedawanych akcji wynosiła 12,65 mln zł. Oznacza to, że ich zapisy zostały zredukowane o 87,5 proc.
Ze sprzedaży nowych akcji Pamapol pozyskał 61 mln zł (koszty emisji to 5 mln zł). Spółka przeznaczy je na inwestycje w moce produkcyjne i przejęcia. Celem jest utworzenie w ciągu 3-4 lat grupy kapitałowej o rocznych obrotach ok. 0,5 mld zł, która będzie skupiać producentów gotowej żywności. Inwestycje będą dotyczyć głównie Kwidzynia - trafi tam 22,1 mln zł. W zakładzie w Ruścu firma zainwestuje 19,9 mln zł.
Zdaniem Doroty Puchlew, analityka BDM PKO BP, debiut Pamapolu powinien dać inwestorom zarobić. - To oferta pierwotna, a w takich zasadą jest, że gracze kupują akcje z dyskontem w relacji do wartości fundamentalnej, wokół której kształtuje się później kurs. Jest więc miejsce na wzrosty. Poza tym duża redukcja zapisów oznacza, że zainteresowanie spółką ze strony inwestorów jest spore - tłumaczy.
Spożywcza spółka będzie szóstym podmiotem, który zadebiutuje w tym roku na warszawskim parkiecie.