Aż 1,3 mld USD trzeba będzie w ciągu najbliższych czterech lat wydać na inwestycje i modernizację litewskiej rafinerii Możejki - powiedział wczoraj cytowany przez serwis informacyjny Neftegaz.ru, rzecznik spółki Giedrius Karsokas. To istotnie więcej niż szacował Orlen, który ma zostać inwestorem strategicznym w Możejkach. Według płockiego koncernu, wartość inwestycji w litewską firmę do roku 2010 miałaby wynieść od 720 do 950 mln USD.
Celem modernizacji, o jakich mówił wczoraj Giedrius Karsokas, będzie osiągnięcie maksymalnej efektywności produkcji, przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia energii. - Rozważamy również możliwość całkowitego zrezygnowania z produkcji mazutu, który powstaje, jako produkt uboczny w procesie wytwarzania benzyn - dodał rzecznik Możejek. Według niego, być może litewska rafineria zajmie się za to produkcją petrochemiczną i będzie wytwarzać polipropyleny, z których powstają tworzywa sztuczne. - Planujemy to bardzo ostrożnie. Chodzi bowiem o inwestycje rzędu 100 mln USD - stwierdził Giedrius Karsokas. - Zapotrzebowanie na polipropyleny jest w najbliższej okolicy wystarczające, jednak to zawsze krok, który wymaga bardzo poważnych wyliczeń - dodał przedstawiciel litewskiej rafinerii.