Reklama

Nokia i Siemens w pogoni za Ericssonem

Nokia i Siemens łączą działy zajmujące się produkcją sprzętu telekomunikacyjnego. Nowa spółka, której roczna sprzedaż przekroczy 15 mld euro, zagrozi pozycji Ericssona

Publikacja: 20.06.2006 08:42

Powstanie joint venture, w którym Nokia i Siemens obejmą po połowie udziałów. Wartości transakcji nie ujawniono, ale według dziennika "Wall Street Journal", przekracza 30 miliardów dolarów.

W branży producentów infrastruktury telekomunikacyjnej niedawno zawarto już jedną dużą transakcję: francuski Alcatel ogłosił w kwietniu fuzję z amerykańskim Lucentem o wartości ponad 13 mld USD. Analitycy przewidywali wówczas, że to dopiero wywoła falę konsolidacji. Nie pomylili się.

Nokia Siemens Networks - bo taką nazwę ma przyjąć połączona firma - z przychodami wynoszącymi 15,8 mld euro (sumaryczne dane za ub.r.), wskoczy do ścisłej czołówki wytwórców sprzętu telekomunikacyjnego. W rynku sprzętu dla operatorów komórkowych będzie mieć 21 proc. udziałów, podczas gdy lider, szwedzki Ericsson, ma 26 proc. tortu - wynika z wyliczeń analityków Credit Suisse. Pozycja Szwedów będzie więc zagrożona.

Liczą na oszczędności

Potentaci na rynku infrastruktury telekomunikacyjnej łączą siły, bo poziom cen znacznie spadł. Coraz ostrzej atakują mający niskie koszty producenci z dalekiej Azji, tacy jak chiński koncern Huawei, który stworzy m.in. sieć UMTS dla P4, czwartego operatora na polskim rynku. Powodem konsolidacji jest też chęć zaoferowania rozwiązań wchodzących w skład "czteropaku": telefonii komórkowej, stacjonarnej, dostępu do internetu i telewizji.

Reklama
Reklama

Dzięki wspólnemu przedsięwzięciu, Nokia i Siemens do 2010 r. chcą osiągnąć oszczędności rzędu 1,5 mld euro rocznie, a pozytywny wpływ na wyniki finansowe ma być widoczny już w przyszłym roku. Dla inwestorów jest to świetna informacja: papiery Nokii zyskały wczoraj przejściowo 3,5 proc., walory jej niemieckiego partnera - nawet przeszło 8 proc. Nie uniknie siź cięć etatów. Spodziewane jest odejście 9 tys. spośród 60 tys. pracowników nowej firmy.

Spółka będzie zarejestrowana w Holandii, jej centrala zostanie zlokalizowania w Helsinkach, a trzy z pięciu głównych działów znajdą się w Monachium. Na czele Nokia Siemens Networks stanie Australijczyk Simon Beresford-Wylie, który do tej pory kierował pionem produkcji sprzętu telekomunikacyjnego w Nokii. Z Siemensa wywodzi się przyszły dyrektor finansowy Peter Schoenhofer.

Siemens rozstaje się

z telekomunikacją

Wyłączenie działu produkcji sprzętu telekomunikacyjnego oznacza, że Nokia, której od niespełna trzech tygodni szefuje nowy prezes Olli-Pekka Kallasvuo, skoncentruje się na produkcji telefonów komórkowych. Siemens z kolei uczynił kolejny krok, by wykreślić ze swojej oferty wszystko, co ma związek z telekomunikacją. Przypomnijmy, że w zeszłym roku Niemcy sprzedali dział produkcji telefonów komórkowych tajwańskiej firmie BenQ, a prawdopodobnie będzie jeszcze jedna transakcja. Siemens zapowiedział wczoraj, że prowadzi rozmowy w sprawie odsprzedaży działu oferującego sprzęt i usługi w dziedzinie korporacyjnych sieci komputerowych.

Prezes Siemensa Klaus Kleinfeld, kierujący koncernem od półtora roku, uważa, że łatwiej mu będzie osiągnąć założone cele finansowe dzięki ekspansji w sektorach, takich jak sprzęt medyczny czy automatyka przemysłowa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama