Karol Antkowiak, największy akcjonariusz Ganta, odkupił część walorów od prezesa firmy Dariusza Małaszkiewicza oraz przewodniczącego rady nadzorczej, Janusza Konopki.
Pierwszy sprzedał mu 140,9 tys. akcji, drugi - 195,6 tys. sztuk. Karol Antkowiak ma teraz 1,3 mln papierów legnickiego dewelopera, które stanowią blisko 18 proc. kapitału zakładowego. W związku z tym, że 285 tys. posiadanych przez niego walorów to akcje imienne uprzywilejowane co do głosu (5 głosów na papier), kontroluje ponad 1/4 ogólnej liczby głosów.
Menedżerowie najprawdopodobniej handlowali akcjami, które objęli w ramach majowej oferty publicznej (emisja liczyła 4,88 mln akcji po 2 zł). Nie ujawniają ceny, po jakiej zawarto transakcje. Doszło do nich w poniedziałek, kiedy na giełdzie jeden papier wyceniono na 11 zł. Wczorajszy kurs to 11,2 zł (+1,8 proc.).
Papierami serii D nie można jeszcze handlować na GPW, dlatego też menedżerowie spółki są nielicznymi (o ile nie jedynymi) inwestorami, którzy sprzedali już nowe akcje. Przypomnijmy: walory serii D dają prawo do dywidendy począwszy od 2006 roku. Nie mogą więc trafić na giełdę przed formalnym dokonaniem podziału zysku spółki za 2005 rok. Walne zgromadzenie akcjonariuszy odbędzie się za ponad tydzień, 29 czerwca. Nowe papiery powinny więc trafić do obrotu w ciągu dwóch tygodni od tej daty. W związku z tym, że emisja akcji serii D została już zarejestrowana przez sąd, wprowadzenie do obrotu praw do akcji (PDA) nie będzie konieczne.
Gant