Reklama

List otwarty Mittala

Arcelor chowa się przed Mittalem za plecami Siewierstala, ale boi się też swoich akcjonariuszy, o których głosy zabiega Hindus

Publikacja: 21.06.2006 08:52

Arcelor odwołał planowane na dzisiaj nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, które miało zdecydować o wykupie akcji firmy za 6,5 miliarda euro. Jednocześnie kierownictwo tej luksemburskiej spółki obiecało, że zwoła walne w kwestii buy backu, jeśli Mittal Steel nie zdoła przejąć kontroli nad Arcelorem.

Odwołali ze strachu?

Wezwanie do sprzedaży jego akcji, ogłoszone 18 maja przez hinduskiego miliardera, trwa do 5 lipca.

Amerykański biznesmen Wilbur Ross, udziałowiec Mittal Steela, uważa, że głównym powodem odwołania walnego zgromadzenia była obawa, że akcjonariusze Arcelora będą glosować przeciwko wykupowi akcji.

Kolejne walne planowane jest 30 czerwca. Udziałowcy Arcelora mają wówczas dyskutować o fuzji z Siewierstalem. Wartość tej transakcji szacowana jest na 13 miliardów euro.

Reklama
Reklama

Mittal: bądźcie przeciw

Wczoraj londyński "Financial Times" zamieścił list otwarty Lakshmi Mittala, właściciela Mittal Steela, do akcjonariuszy Arcelora. Apeluje, by odrzucili pomysł połączenia Arcelora z Siewierstalem, firmą kontrolowaną przez miliardera Aleksieja Mordaszowa. Będzie miał on 32 proc. akcji połączonej firmy, a jeśli przeprowadzony zostanie buy back, udział rosyjskiego biznesmena w Arcelorze wzrośnie do 38 proc. "Jeśli 30 czerwca nie sprzeciwi się temu 50 proc. kapitału lub więcej, może nastąpić transfer kontroli firmy w transakcji niszczącej jej wartość" - napisał Mittal w ogłoszeniu na łamach "FT".

Kruchy oligarcha

W wywiadzie dla francuskiej gazety "Le Figaro" miliarder Francois Pinault skrytykował postępowanie kierownictwa Arcelora, broniącego się przed Mittalem, oferującym 22,8 miliarda euro w akcjach i gotówce. Sojusznik Lakshmi Mittala i członek rady nadzorczej Mittal Steela uważa, że partnerstwo z Siewierstalem może być ryzykowną operacją, gdyż doświadczenie wskazuje, że pozycja rosyjskich oligarchów bywa krucha. Pinault nie wyklucza też, że prezydent Rosji Władimir Putin może pokusić się o kontrolę nad europejską branżą hutniczą.

Rozproszona branża

Lakshmi Mittal uważa, że branża jest zbyt rozproszona i na tym rynku jest zbyt dużo graczy. Chce połączyć dwie największe na świecie firmy hutnictwa stali, by stworzyć giganta kontrolującego 10 proc. globalnej produkcji. Wówczas, twierdzi, łatwiej będzie negocjować ceny z dostawcami surowców i odbiorcami hutniczych produktów.

Reklama
Reklama

Początkowo za kontrolę nad Arcelorem dawał 18,6 mld euro, a później wbrew wcześniejszym zapewnieniom, zaproponował cenę o jedną trzecią wyższą. Mittalowi udało się przełamać opór kierownictwa Arcelora i nakłonić je do rozmów o transakcji.

Mittal Steel Poland kontroluje 70 proc. polskiego rynku stali. Arcelor jest właścicielem Huty Warszawa.

Bloomberg, Le Figaro

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama