Belgijska grupa KBC, strategiczny inwestor Kredyt Banku i Warty, nie jest usatysfakcjonowana dotychczasowymi udziałami w polskim rynku i dlatego planuje nowe inwestycje w naszym kraju. Szczególnie zawiedzeni Belgowie mogą być pozycją w polskim sektorze bankowym. Kredyt Bank jest dopiero ósmym co do wielkości bankiem w Polsce, z 5-procentowym udziałem w rynku usług bankowych. Na innych rynkach Europy Środkowej i Wschodniej, na których obecna jest KBC, ten udział jest znacznie większy - 11 proc. na Węgrzech i aż 21 proc. w Czechach.

- W Polsce ustawiliśmy dla Kredyt Banku cel na 10 proc. udziałów w rynku. Sądzę, że w ciągu pięciu lat uda nam się go zrealizować - powiedział agencji Reutera Jan Vanhevel, szef KBC w naszym regionie. Obecnie Kredyt Bank ma 900 tys. klientów i jeszcze w tym roku ma przekroczyć granicę miliona. Pod szyldem KB działa obecnie 330 oddziałów, a w ciągu najbliższych lat kosztem 100 mln zł powstanie kolejnych 120 placówek.

KBC nie wyklucza też przejźć na polskim rynku. Belgijska grupa wstępnie wyraziła bowiem zainteresowanie 200 placówkami, które mają zostać wyodrębnione z Banku BPH, po przyłączeniu tego ostatniego do Pekao.

- Bacznie przyglądamy się sytuacji wokół BPH. Mamy do wydania 2,5 mld euro na inwestycje, z czego większość ma pójść na ten region, wiźc nie sądzę, by zakup BPH był aż tak dużym wyzwaniem finansowym dla KBC - uważa J. Vanhevel. Jego zdaniem, zyski wypracowane w naszym regionie Europy będą systematycznie zwiększać swój udział w bilansie całej grupy KBC. Teraz stanowią one zaledwie 20 proc., a docelowo mają stanowić 30-35 proc. wszystkich zysków grupy.

Reuters