"Kupuj" i "akumuluj" to nowe, podniesione zalecenia dla Agory, wystawione przez analityków CA IB i CDM Pekao. Biura podniosły rekomendacje dla akcji tej spółki 19 czerwca.
Analitycy CA IB uznali, że walory wydawcy "Gazety Wyborczej" wcześniej zostały przesadnie wyprzedane. Marcin Szortyka i Tomasz Bardziłowski zwrócili uwagę, że kurs Agory spadł do poziomu najniższego w jej giełdowej historii. Uważają też, że reakcja inwestorów na trudniejsze otoczenie konkurencyjne "Gazety Wyborczej" była przesadzona. Notowania firmy, ich zdaniem, spadły niewspółmiernie szybko. Zdaniem analityków, kurs w dniu wydania rekomendacji (31,8 zł) odzwierciedlał 7-proc. spadek przychodów reklamowych "GW" w latach 2006-2008, a to zbyt pesymistyczne założenia. Specjaliści CA IB uważają, że obecna wycena Agory to dobra okazja, aby zainwestować w papiery spółki. Walory Agory są wyceniane bowiem niżej niż akcje jej odpowiedników za granicą.
Mimo ogólnie rzecz biorąc pozytywnego przesłania, analitycy obniżyli w raporcie cenę docelową dla waloru z 46 do 43 zł. Tłumaczą, że jednym powodem dla tego działania było podwyższenie stopy wolnej od ryzyka. Podnieśli natomiast rekomendację dla Agory z "trzymaj" do "kupuj".
W podobnym tonie utrzymana jest rekomendacja CDM Pekao. Sobiesław Pająk, analityk biura obniżył cenę docelową akcji Agory do 36 zł, ale podwyższył zalecenie dla spółki z "redukuj" do "akumuluj". Podniósł rekomendację z tego samego powodu, co CA IB. Tłumaczy, że kurs Agory stracił od początku roku około 50 proc. Przypomina też, że w lutym broker wystawił spółce ocenę "redukuj". Od tamtego czasu notowania spadły o 40 proc. i utrzymują się sporo poniżej określonej przez biuro wartości przedsiębiorstwa Agory (37,1 zł na akcję). CDM Pekao podwyższył też rating uwzględniający zachowanie całego rynku. Zaleca teraz funduszom przeważanie Agory w portfelach. "Uważamy, że Agora może być interesującą inwestycją przez następne 6 miesięcy, ale niekoniecznie na kolejne 5 lat" - napisał S. Pająk.
Wcześniej, w raporcie z 13 czerwca kupowanie walorów Agory zalecał inwestorom Michał Marczak, analityk DI BRE Banku. Zatytułował go "Poskromić nerwy" i podwyższył zalecenie z "akumuluj" do "kupuj".