Reklama

Stalexport woli autostrady

Giełdowy dystrybutor stali, walczący z trudnościami finansowymi, jest uratowany. Autostrade - włoski inwestor - spłaci jego długi. Gracze giełdowi są zadowoleni - kurs spółki wzrósł o ponad 15 procent

Publikacja: 28.06.2006 07:10

Koło ratunkowe dla Stalexportu rzuciła włoska firma Autostrade, jeden z największych operatorów płatnych autostrad w Europie. Inwestor obejmie 21,7 proc. kapitału zakładowego polskiej spółki. Po tej emisji Włosi zamierzają dalej zwiększać udział w Stalexporcie. Docelowo chcą kontrolować co najmniej 50 proc. kapitału.

Włosi dadzą miliony

Stalexport i Autostrade współpracowały już w przeszłości. Firmy były partnerami w dwóch przetargach na budowę i eksploatację autostrady A-1 (Stryków-Pyrzowice) i A-2 (Warszawa-Stryków). Czekają na rozstrzygnięcia konkursów.

Rozmowy o wejściu Włochów do Stalexportu trwały ok. 12 miesięcy. W poniedziałek spółkom udało się wreszcie podpisać umowę. - Gdyby nie wejście inwestora, na przełomie 2006-2007 roku część stalowa naszej firmy byłaby zagrożona bankructwem - przyznaje Emil Wąsacz, prezes Stal-exportu.

Za pakiet 34 mln akcji inwestor zapłaci 68,3 mln zł (po 2 zł za walor). Taka jest ich wartość nominalna. Pieniądze pójdą przede wszystkim na spłatę zadłużenia, które wynosi maksymalnie 300 mln zł (może być niższe; zależy to od wartości przyszłych zobowiązań spółki w związku z poręczeniami udzielonymi Walcowni Rur "Jedność"). Kolejny pakiet inwestor planuje objąć w pierwszej połowie 2007 r.

Reklama
Reklama

W sumie, w dwóch etapach, do Stalexportu trafi 250 mln zł. Pieniądze pozwolą na spłatę zobowiązań układowych i pozaukładowych oraz podwyższenie kapitałów własnych. Firma będzie miała kapitał na rozwój.

Planowane zwiększenie zaangażowania w Stalexporcie z 21,7 do 50 proc. oznacza, że Autostrade będzie musiało ogłosić wezwanie. Może do niego dojść w pierwszym półroczu 2007 r. W jego wyniku włoski inwestor może być zmuszony do objęcia 66 proc. papierów Stalexportu. - Zdajemy sobie z tego sprawę i jesteśmy na to przygotowani - twierdzi Galliano Di Marco, dyrektor ds. rozwoju Autostrade.

Musi być podział

Kupno kolejnego pakietu papierów Stalexportu Włosi obwarowali kilkoma warunkami. Przede wszystkim do tego czasu spółka musi zostać podzielona na dwie części: autostradową i stalową. Stalowa ma zostać sprzedana. Autostrade zajmie się wtedy jedynie budową i eksploatacją autostrad. Co ważne, to ona przejmie całe historyczne zadłużenie holdingu.

- Natychmiast zaczynamy szukać kupca na nasze stalowe aktywa. Wybierzemy go na przełomie 2006-2007 - planuje Emil Wąsacz, prezes Stalexportu. Zarząd zamierza szukać inwestora branżowego, który zajmuje mocną pozycję na rynku krajowym. Jego sieć składów powinna się uzupełniać z tą, którą dysponuje Stalexport. Z kolei asortyment powinien się nieco różnić od tego, który oferuje giełdowa spółka. Stalexport nie spodziewa się problemów ze znalezieniem kupca na swoje stalowe aktywa. - Wystawiamy na sprzedaż firmę o czystej sytuacji finansowej - podkreśla Mieczysław Skołożyński, wiceprezes Stalexportu.

Objęcie akcji kolejnej emisji przez Autostrade będzie uzależnione też od uzyskania zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Reklama
Reklama

Giełdowa przyszłość

Włoski inwestor nie zamierza wycofywać Stalexportu z warszawskiej giełdy. Sam jest już notowany na giełdzie w Mediolanie. Poza tym wkrótce planuje połączenie z hiszpańską firmą Abertis, notowaną na giełdzie w Madrycie. - Będziemy obecni ma trzech europejskich rynkach. Odpowiada nam to - twierdzi Fabio Albano z Autostrade. Inwestor nie planuje też żadnych zmian w zarządzie firmy. Na razie nie będzie też zmian w radzie nadzorczej.

Dzięki umowie z Włochami, Stalexport wzmocni pozycję w branży autostradowej w Polsce. - Chcemy odzyskać pozycję lidera. Teraz jesteśmy drudzy - mówi prezes Wąsacz. Zarząd liczy też, że inwestor pomoże w ekspansji w regionie. Komentarz

Andrzej Szymański

analityk DM BZ WBK

Stalexportem

Reklama
Reklama

mogą

się zainteresować

fundusze emerytalne

Umowa z Autostrade to dla Stalexportu świetna wiadomość. Firma, która do tej pory była na krawędzi bankructwa, zyskała poważnego inwestora, który gwarantuje spłatę zadłużenia. Umożliwi to jej start w kolejnych przetargach i zakończenie remontu autostrady A-4.

Decyzja o podziale firmy zmienia jej wizerunek wśród inwestorów. Do tej pory widzieli w niej dystrybutora stali, mimo że to część autostradowa generuje największe zyski. Teraz wiadomo, że firma skoncentruje się na budowie autostrad, a część stalową sprzeda. Stalex-port nie powinien mieć problemów ze sprzedażą aktywów stalowych. Rynek handlu stalą jest rozdrobniony i jego konsolidacja jest nieunikniona. Akwizycje zapowiadają nie tylko dystrybutorzy, ale również producenci stali. Koncentracja na autostradach ustabilizuje sytuację spółki. Branża jest bowiem mniej zależna od koniunktury w gospodarce niż handel stalą. Dalszy rozwój firmy będzie zależał od zdobycia nowych koncesji, a wygrany przetarg może zwiększyć wartość przedsiębiorstwa nawet o kilkadziesiąt procent.

Reklama
Reklama

Wybór stabilnej branży ma też inne konsekwencje. Spółką mogą się zainteresować fundusze emerytalne, które z zasady preferują przedsięwzięcia o niskim stopniu ryzyka.

Andrzej Ciepiela

dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali

Stalowa część

może być

Reklama
Reklama

łakomym kąskiem

Część stalowa Stalexportu może być ciekawym nabytkiem dla każdej firmy z branży. Znam co najmniej kilka podmiotów, które są zainteresowane przejmowaniem konkurentów i konsolidowaniem rynku. Są to zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne. Niestety, nie mogę ujawnić ich nazw. Do końca lata na pewno dojdzie do sfinalizowania niektórych projektów. Nasilanie się procesów konsolidacyjnych oznacza, że nie powinno być problemów ze sprzedażą części stalowej Stalexportu. Jaka cena zostanie ustalona, w dużej mierze

zależy od sytuacji w branży. Dziś jest ona w Polsce silnie rozdrobniona. Dzięki fuzjom i przejęciom, powinna wkrótce zbliżyć się do modelu niemieckiego i hiszpańskiego, gdzie funkcjonują zarówno silni gracze o dużym udziale w rynku, jak i mniejsze podmioty. Raczej nie grozi nam model francuski, ze zmonopolizowaną dystrybucją stali.

Stalexport Włosi chcą podziału holdingu, więc będą go mieli

Włoska Autostrade objęła 21,7 proc. papierów Stalexportu.

Reklama
Reklama

Ma zamiar dalej inwestować w spółkę, ale postawiła warunek: zwiększymy zaangażowanie, jeśli firma zostanie podzielona. Mają powstać dwie zorganizowane części przedsiębiorstwa - autostradowa, na której skoncentruje się giełdowa spółka matka, oraz stalowa, która ma zostać sprzedana.

W skład części autostradowej wejdą aktywa trzech spółek zależnych Stalexportu, które działają w tym segmencie (patrz rysunek). Ta część przedsiębiorstwa weźmie też na siebie całe historyczne zadłużenie holdingu. Obejmuje ono zobowiązania układowe spółki wobec PKO BP i Citibanku (140 mln zł), zobowiązania wobec Skarbu Państwa wynikające z poręczenia kredytów Hucie Ostrowiec (78 mln zł) oraz ewentualne przyszłe zobowiązania spółki za gwarancje udzielone Walcowni Rur "Jedność". - Nie sposób ich oszacować. Wiadomo jedynie, że maksymalnie wyniosą 87 mln zł - mówi Mieczysław Skołożyński, wiceprezes Stalexportu. Część stalowa holdingu obejmie giełdową spółkę matkę oraz dwie spółki zależne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama