Koło ratunkowe dla Stalexportu rzuciła włoska firma Autostrade, jeden z największych operatorów płatnych autostrad w Europie. Inwestor obejmie 21,7 proc. kapitału zakładowego polskiej spółki. Po tej emisji Włosi zamierzają dalej zwiększać udział w Stalexporcie. Docelowo chcą kontrolować co najmniej 50 proc. kapitału.
Włosi dadzą miliony
Stalexport i Autostrade współpracowały już w przeszłości. Firmy były partnerami w dwóch przetargach na budowę i eksploatację autostrady A-1 (Stryków-Pyrzowice) i A-2 (Warszawa-Stryków). Czekają na rozstrzygnięcia konkursów.
Rozmowy o wejściu Włochów do Stalexportu trwały ok. 12 miesięcy. W poniedziałek spółkom udało się wreszcie podpisać umowę. - Gdyby nie wejście inwestora, na przełomie 2006-2007 roku część stalowa naszej firmy byłaby zagrożona bankructwem - przyznaje Emil Wąsacz, prezes Stal-exportu.
Za pakiet 34 mln akcji inwestor zapłaci 68,3 mln zł (po 2 zł za walor). Taka jest ich wartość nominalna. Pieniądze pójdą przede wszystkim na spłatę zadłużenia, które wynosi maksymalnie 300 mln zł (może być niższe; zależy to od wartości przyszłych zobowiązań spółki w związku z poręczeniami udzielonymi Walcowni Rur "Jedność"). Kolejny pakiet inwestor planuje objąć w pierwszej połowie 2007 r.